redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

D Doppelaroma Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.6 (24)
38965   0   1   0   0   14

Recenzje użytkowników

24 reviews

 
(15)
 
(8)
 
(1)
2 stars
 
(0)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.6
 
4.7  (24)
 
4.0  (24)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
24 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
1 2 3 4 5  
Sortowanie 
 
(Updated: Maj 20, 2012)
Ocena ogólna 
 
4.9
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.5

D Doppelaroma

Dotychczas schmalzlery kojarzyły mi się z firmą Bernardem (i vice versa Bernard głównie ze schmalzlerami). Jako, że stałem się wielkim fanem czarnej tabaki postanowiłem poszerzyć swoje horyzonty i spróbować produktu konkurencyjnego.

Po otwarciu torebki (tej najchętniej bym nie oceniał - tabakę od razu przesypałem do pustych tabakierek po Bernardach) nos atakuje intensywny, duszący wręcz, słodki zapach kojarzący się z bananami. Nie jest to jednak taki zwyczajny banan. Nie jest to jednak taki zwykły banan - jest to banan do kwadratu - banan dużo bardziej bananowy od zwyczajnego banana.

Doppelaroma ma bardzo ładny wygląd i fakturę - niemal doskonale czarna, tłuściutka, grubo a jednocześnie bardzo jednolicie zmielona.

Po kilku zażyciach i zastanowieniu nad istotą tej tabaki skojarzenia bananowe nieco się zmieniają. Do głosu dochodzi wyraźny aromat tytoniu i jakaś taka hmm... oleistoś - nie wiem jak to inaczej określić ale tłustość i ciężar po prostu czuć w nosie - nie tylko na ręce. Charakterystyczna słodycz w jakiś przedziwny sposób przestaje być bananowa a zaczyna przypominać karmelki czy krówki. W tle natomiast pojawia się coś na kształt "mydełka" pojawiającego się w tabakach WoS. Jeśli chodzi o podobieństwo do Bernardów to najbliżej Doppelaromie jest chyba do Brasil Doppelt-Fermentiertt z tym, że tabaka Poshla jest jeszcze cięższa i intensywniejsza. Aromat, który tam określiłem jako rumowy i który tam był pewną subtelnością tutaj atakuje z całą mocą.

Zdecydowanie polecam każdemu tabaczanemu miłośnikowi mocnych wrażeń.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+ wyśmienicie słodka
+ ciężka
+ doskonałe zmielenie
+ stosunek jakości do ceny
Minusy Tabaki
- opakowanie (ale rekompensuje to cena)
- trochę zbyt słodka
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Marzec 23, 2012)
Ocena ogólna 
 
4.9
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.5

D Doppelaroma

Na wstępie pragnę powiedzieć że jest to mój pierwszy schmalzler więc proszę o wyrozumiałość, w razie gdybym pisał głupoty... :p

Tabaka którą dzisiaj dostałem, i dopiero się z nią oswajam, ale już teraz mogę powiedzieć że jestem w 100% zadowolony z zakupu tego specyfiku, po prostu ma coś w sobie że tak powiem. ;)

Tabaka:
Sypię i co widzę ? Grubo zmielona, czarna, ociekająca wodą tabaka. Wydaje się wręcz ciężka że tak powiem... Niuch niuch, co czuję ? Na pierwszym planie tytoń, (o prawie identycznym smaku jak ten w Klostermischung'u od Bernarda), a więc to ten cały schmalzler'owy tytoń, pomyślałem przy pierwszym kontakcie z tą tabaką. (Jak już wspomniałem jestem zielony w schmalzler'ach, więc przepraszam za ten durny opis tytoniu - nie linczujcie mnie za to. :D)
Poza tytoniem, czuć też coś takiego jak: - Banan w czekoladzie ! No kurcze, banan w niemieckiej tabace - ewenement. Ale jaki banan, nie tam taki jak morela w "gawciu", lecz wyrazisty smak który gości w naszym nosie przez długi czas. Jednym słowem - pycha !
Do tego banan jest wspomagany przez czekoladę która idealnie dopełnia całość.

I jeszcze jedna rzecz... Tabaka lubi 'połaskotać' nasze nozdrza - a ja uwielbiam to uczucie. ;D

Może też (jak to mówi Nitzo) "kaflować" nos przy zbyt dużej szczypcie - ale "Oj tam oj tam" że tak powiem.

Tabakiera:
Papierowa saszetka, można powiedzieć że to "szajs" ale przy takim opakowaniu mamy większą pewność że tabaka nie będzie zwietrzała. Ciekawi mnie jedna rzecz, czemu na opakowaniu widnieje pan zażywający w sposób "angielski", a zawartość jest według receptury bawarskiej... Ciekawe.
Ogólnie myślę że to nie wada że tabaka jest w saszetce, przecież od czego są rogi, i puste pudełka.

Reasumując moje rozważania:
Jednym słowem - genialna. Tabaka którą nawet przeciwnicy produktów pana Poschla, powinni chwalić.

Najciekawszą rzeczą jest cena, sam zapłaciłem 7,70zł... Komiczne nieprawdaż ? Produkt który, standardowe produkty owej firmy (Gawith, Red Bull, Ozony) przewyższa o głowę, za taką cenę... Skoro takie cudo jak D Doppelaroma kosztuje 7,70, to Gawith powinien kosztować złotówkę.

Mam nadzieję że Sudfrucht którego planuję kupić będzie równie dobry.

Polecam każdemu, a przede wszystkim przeciwnikom Poschla. ;)

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Pyszny aromat
- Cena
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

D czyli Podwójny aromat

Gdyby jakiś czas temu ktoś powiedział mi o Poeschlowskim schmalzlerze albo schmalzlerze bananowym popukałbym się w czoło i uznał go za niespełna rozumu. Aż strach pomysleć co by było gdyby ktoś wspomniał o Poeschlowskim, bananowym schmalzelrze. Teraz trafił on w moje ręce. Dwudziestopięciogramowa saszetka zagościła w mojej kolekcji i nieprędko się z niej ulotni. Pan Alojzy chyba chciał zaprzeczyć powiedzeniu 'Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził' i cóż... chyba mu się udało. Całe szczęście że do tego pięknego wyrobu nie dodał mentolu, aby go jeszcze bardziej uwszechstronnić. W tej mieszance mamy do czynienia z hybrydą tradycji i innowacji. Ladies and Gentlemen, behold... D Doppelaroma! (aplauz)
Nie tak dawno, recenzując Alpinę rozpaczałem z powodu braku tabak genialnych. A tu proszę, zamówienie i znalazłem kilka, może nie genialnych, ale zdecydowanie wybitnych. D do nich z czystym sumieniem mogę zaliczyć. Teraz czas najwyższy przejść do sedna. Konsystencją nie różni się od Bernardowskich schmalzlerów. Jest czarna i oleista, choć może nieco dokładniej zmielona. Łatwo zbija się w, pozwólcie że to tak określę, jednolitą masę, co na tyle utrudniło mi przesypanie jej do pustej tabakierki, że musiałem tego zanichać. Od momentu otwarcia tabakiery/saszetki poczuć możemy intensywny zapach bananów. Wysypuję kapeczkę na rękę, zażywam i tenże aromat bananów, przemieszany z czymś gorzkim, może kawą, odczuwam we własnym nosie. Po pewnym czasie nieco słabnie, a wtedy wynurza się tytoń, podobny do tego z aechta, a jednak jakby smaczniejszy. Banany cały czas są gdzieś w tle gdy tytoń już wygaśnie znów przybierają na sile, towarzysząc mi przez jeszcze jakiś czas.
Przy tej recenzji nie będę tak neutralny i GORĄCO POLECĘ wszystkim to cudeńko. Nie rozumiem tylko jednej rzeczy - dlaczego znajduje się na 20. miejscu w rankingu? Wg mnie zasługuje na okolice pierwszej piątki, a przed nią znajdują się takie syfy jak ozony i to aż 3(!). Mogę to stwierdzić przez fakt że większości z nich już próbowałem. Z tego płynie wniosek - panowie, nie należy dawać jej niskich ocen za opakowanie, bo tylko i wyłącznie przez to nie możemy się nią cieszyć w pierwszej dziesiątce. Słowem 6 z dużym plusem.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+mieszanka 'wybuchowa' @.@
+banany
+tytoń
+schmalzler
+cena
+opakowanie
Minusy Tabaki
-opakowanie
-i... tyle
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Doppelaroma

Tabaki od firmy Poschl, można kochać albo nienawidzić, ale nawet najbardziej zatwardziali przeciwnicy tej marki, muszą przyznać że w jej asortymencie są też perły. Tabaki, bezsprzecznie genialne. Tymi tabakami są oczywiście schmalzlery.

Jednym z takich schmalzlerów jest Doppelaroma. Wyrób ten jest całkowitym zaprzeczeniem takich tabak Poschla jak Red Bull, Gawith czy cała armia Ozon wszelakich.
Doppelaroma w przeciwieństwie do wyżej wymienionych, jest twarda i bezkompromisowa. Nie próbuje się przypodobać każdemu.

Doppelaroma jest grubo zmielona, tłusta, szorstka w dotyku i czarna niczym węgiel. Gdybym miał ją porównać do jedzenia, to Doppelaroma byłaby pętem tłustej, bawarskiej kiełbasy. A taki Gawith, byłby wegetariańskim kotletem sojowym.

Jeśli ktoś nie jednego schmalzlera miał już w nosie, wie mniej więcej z czym będzie miał doczynienia i w tym przypadku. Fundamentem tej tabaki jest oczywiście tytoń. Jego aromat, w połączeniu z zapachem wędzenia, daje nam kolejny dowód, że mamy do czynienia z pełnokrwistym schmalzlerem.
To co Poschl zafundował nam w tej tabace jest ewenementem. Całość bowiem, przesiąknięta jest syropem bananowym. Genialne posunięcie z ich strony. Banan swoją gęstością i ciężarem doskonale uzupełnia się ze smakiem tytoniu. Tworząc połączenie, które może przywoływać przeróżne skojarzenia, np. wypieku, miodu, nalewki, czy jak tam akurat nasz mózg zechce zinterpretować.
Całość jest bardzo słodka. Mimo to nie uświadczyłem efektu znużenia i przesłodzenia. Mimo intensywności i tego, że tabaka syci i smakiem i nikotyną, to chce się mi się do niej wracać cały czas. Poschl wiedział co robi serwując nam 25 i 100 gramowe saszetki. Bo co to jest 10 gramów TAKIEJ tabaki? Kto zażyje raz ten zrozumie, że 25g to wcale nie tak wiele.

Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Październik 07, 2011)
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Podwójny aromat (Doppelaroma)...

Pewnego dnia ze znajomym w trafice zawitaliśmy, tabakę szlachetną kupić zamierzaliśmy.
Patrzymy się na tabak wystawę i po długim wyborze zdecydowaliśmy się na schmalzlera Doppelaromę od A. Poeschla. Nasz pierwszy schmalzler jakiego było nam zaszczyt zażyć...
Po zakupie ruszyliśmy do parku rozkoszując oczy prostą saszetką od tejże tabaki.
Gdyśmy usiedli zdecydowaliśmy, by ten wyrób doskonały zażyć.
Piękny, ciepły dzień akurat był, a ta tabaka podkreślała to piękno.
A w naszych nosach "grały" piękne aromaty Doppelaromy...

Długo się zbierałem do recenzji tej tabaki, bo i tak tej szlachetności nie oddam w pełni.
Doppelaroma... Podwójny aromat, co jest prawdą. Aromat mocnego, aczkolwiek "ciepłego" tytoniu ze słodką nutą, ja osobiście wyczuwam tam banana, bo poniektórzy moi znajomi, którzy ze mną tą tabakę zażywali, tego banana w ogóle nie wyczuwali. Tabaka w ogóle nie zawiera mentolu, co mi zresztą pasuje, bo już "przeżarłem" się tabakami z mentolem, a ta spasowała mi wręcz idealnie i zachwyciła mnie.
Długo utrzymuje się w nosie, przez swe zmielenie, i jeśli do gardła spłynie, to nie drapie lecz tylko gorzki posmak jest.
A saszetka? Miła, prosta, zachęcająca do kupienia, jednak nie oddaje tego co sobą tabaka reprezentuje. A i ilość szokuje, za taką cenę! Toż to mała cena za takie moim zdaniem dzieło sztuki.
Może trochę o zmieleniu. Grube, jest wilgotna, czy oleista jak poniektórzy piszą. Ja nie wiem jak ta oleistość się okazuje, widocznie za krótko tabaczę, by to zauważyć...

Miło czasami usiąść w fotelu obok palącego się drewna w kominku, przy dobrej książce, ze szklaneczką herbaty i tą oto tabaką.
Jest to mój pierwszy schmalzler jakiego kupiłem i nie ostatni.
Następny na oku jest Sudfrucht albo Aecht.

Polecam do kupna tej tabaki, jeśli nie próbowało się schmalzlera, to tym bardziej.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Przyjemny, ciepły smak tytoniu w połączeniu ze słodkawym aromatem, moim zdaniem bananowym
- Saszetka miła dla oka
- Dość duża dostępność
- Ilość i cena za taką ilość.
- Gdy spłynie do gardła, co się zdarza, nie drapie.
Minusy Tabaki
- Niektórym może nie pasować takie zmielenie.
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
24 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
1 2 3 4 5