redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

D Doppelaroma Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.6 (24)
38965   0   1   0   0   14

Recenzje użytkowników

24 reviews

 
(15)
 
(8)
 
(1)
2 stars
 
(0)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.6
 
4.7  (24)
 
4.0  (24)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
24 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
1 2 3 4 5  
Sortowanie 
 
(Updated: Styczeń 10, 2012)
Ocena ogólna 
 
4.8
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Lili Marleen

Tabakierka
Papierowa saszetka, która wspaniale pasuje do tej tabaki. Od razu widać, że jest ona adresowana do kogoś, kto chce związać się z tabaką na dłużej. Dlaczego? Ano dlatego, że zachęca do kupna tabakiery z prawdziwego zdarzenia. Takiej, której "nie naruszą deszcze gryzące nie zburzy/oszalały Akwilon oszczędzi ją nawet/łańcuch lat niezliczonych i mijanie wieków". Sama saszetka jest jednak niczego sobie - kolory wspaniale ze sobą współgrają, rysunek tworzy klimat, a kilka ciekawych zdań na drugiej stronie rozwija naszą tabaczaną wiedzę. Pokusiłbym się nawet o - dosyć odważne, przyznaję - stwierdzenie, że ta saszetka bije na głowę, parę innych tabakierek.

Forma
Ta, jak informuje nas napis na saszetce, tabaka tradycyjna jest grubo zmielona niczym solidna bawarska kiełbasa. Podobieństwo na tym się nie kończy - jest tak samo tłusta. "D" urzekającą nas swoim mocnym ciemnobrązowym kolorem, to nie tabaczany wymoczek, nieśmiało wyglądający z tabakierki i bojący się byle wiaterka, który mógłby go wydmuchać z tabakierki. "Doppellaromie" to nie straszne, jest przecież ciężką tabaką - równie dobrze, można by próbować wygonić z piwiarni kilku jodłujących Tyrolczyków...

Treść
Wspaniały schmalzler! Aromat dobrego i dojrzałego tytoniu, połączony ze słodko-kwaśną nutką. Oba aromaty wspaniale ze sobą harmonizują, stają się wręcz jednością i trudno je od siebie rozdzielić. Byłbym jednak trochę ostrożny z określaniem tego aromatu jako "bananowy". Jest to raczej, stary ale jakże dobry, miód pitny. Kto spróbuje trójniaka, ten zapewne zgodzi się ze mną, że: "mówimy Doppellaroma a w domyśle trójniak, mówimy trójniak, a w domyśle Doppellaroma" . Jakbyśmy go jednak nie określili, jedno pozostaje bez zmian - aromat jest wyśmienity.

"Doppelaroma" to połączenie solidności i ciężkości spływającego oliwą czołgu "Tygrys", z urokiem Marleny Dietrich. Mimo jej "męskiej" formy, trudno się w niej nie zakochać. Powinniśmy być wdzięczni Opatrzności, że mamy na rynku przedstawiciela schmalzlerów!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-
Minusy Tabaki
-
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

D Doppelaroma

Ddopelaroma... Ciekawa tabaka, nie powiem, że nie. Jestem w jej posidaniu jakoś od września. Kupiłem 25 gram za 10, 40 zł, z tego co pamiętam. Była w jednym miejscu u mnie w mieście i długo się na nią czaiłem, kupiłem ją po jakiś 2 latach, bo mniej wiecej tyle czasu ją tam widziałem, a okazało się, ze była to jedyna sztuka. Przejdźmy jednak do sedna czyli do samej tabaki. Opakowanie ładne w kolorach tesko, z napisem "tabaka tradycyjna". Przejdźmy do proszku w niej zawartego. 25 gram, to bardzo dużo i będę to zużywał zapewne bardzo długo, bo zużyłem zaledwie około 5 gramów tej tabaki. Kolor ciemno brązowy, powiedzmy czekoladowy. Grubo zmielona, bardzo grubo zmielona, jak do tej pory najgrubiej zmielona tabaka z jaką miałem do czynienia. Wilgotność ? Tabaka bardzo wilgotna, rzekłbym mokra. Odpowiada mi to w sumie, bo biorac dość duże szczypty nic nie leci do gardła, wszystko zostaje w nosie, poza tym można jej wziąć naprawde sporo i jakoś nie powoduje to żadnych leceń do gardła, szczypania w nosie czy czegokolwiek innego. Jezeli chodzi o zapach, to początkowo wyczuwałem w niej jakby kawę, czekoladę, kakao, z czymś w tle takim jakby kwaskowatym. Odpowiadał mi ten zapach, raczyłem się nim raz na jakiś czas. Lecz gdy np. nadszedł dzień gdy brałem Ddopelaromę, to spedzałem z nią z połowe dnia. Po jakimś czasie odkryłem tę tabakę na nowo. Po wzięciu szczypty poczułem odrazu zupełnie inny zapach niż za kazdym poprzednim razem. Nie, żeby był jakiś gorszy od pozostałych, ale jednak zupełnie inny. Na samym początku poczułem lekką kwasowość, a po chwili... jakbym wąchał tak perfidnie słodkie powidła śliwkowe, bardzo przyjemne.
Ddopelaroma, to bardzo ciekawa tabaka, pachnie kawą/kakaem, a gdy ją wciągne zaczyna pachnieć mi śliwkami, o bardzo długo utrzymującym się aromacie. Zdecydowanie zaliczam ją do moich ulubionych tabak, ponieważ są powody ku temu. Myślę, że dobrze zacząłem moją przygodę ze Schmalzlerami właśnie od Ddopelaromy. Teraz wystarczy tylko pogłębiać dalej tajniki tabaki tradycjynej. Gorąco polecam, wszystkim tym, którzy mają już dość mentolu od Polscha, a jednak chcieli by spóbować kolejnej tabaki z tej stajni.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Aromat
- Ilość
- Cena
- Brak mentolu
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Maj 20, 2012)
Ocena ogólna 
 
4.9
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.5

D Doppelaroma

Dotychczas schmalzlery kojarzyły mi się z firmą Bernardem (i vice versa Bernard głównie ze schmalzlerami). Jako, że stałem się wielkim fanem czarnej tabaki postanowiłem poszerzyć swoje horyzonty i spróbować produktu konkurencyjnego.

Po otwarciu torebki (tej najchętniej bym nie oceniał - tabakę od razu przesypałem do pustych tabakierek po Bernardach) nos atakuje intensywny, duszący wręcz, słodki zapach kojarzący się z bananami. Nie jest to jednak taki zwyczajny banan. Nie jest to jednak taki zwykły banan - jest to banan do kwadratu - banan dużo bardziej bananowy od zwyczajnego banana.

Doppelaroma ma bardzo ładny wygląd i fakturę - niemal doskonale czarna, tłuściutka, grubo a jednocześnie bardzo jednolicie zmielona.

Po kilku zażyciach i zastanowieniu nad istotą tej tabaki skojarzenia bananowe nieco się zmieniają. Do głosu dochodzi wyraźny aromat tytoniu i jakaś taka hmm... oleistoś - nie wiem jak to inaczej określić ale tłustość i ciężar po prostu czuć w nosie - nie tylko na ręce. Charakterystyczna słodycz w jakiś przedziwny sposób przestaje być bananowa a zaczyna przypominać karmelki czy krówki. W tle natomiast pojawia się coś na kształt "mydełka" pojawiającego się w tabakach WoS. Jeśli chodzi o podobieństwo do Bernardów to najbliżej Doppelaromie jest chyba do Brasil Doppelt-Fermentiertt z tym, że tabaka Poshla jest jeszcze cięższa i intensywniejsza. Aromat, który tam określiłem jako rumowy i który tam był pewną subtelnością tutaj atakuje z całą mocą.

Zdecydowanie polecam każdemu tabaczanemu miłośnikowi mocnych wrażeń.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+ wyśmienicie słodka
+ ciężka
+ doskonałe zmielenie
+ stosunek jakości do ceny
Minusy Tabaki
- opakowanie (ale rekompensuje to cena)
- trochę zbyt słodka
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Marzec 23, 2012)
Ocena ogólna 
 
4.9
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.5

D Doppelaroma

Na wstępie pragnę powiedzieć że jest to mój pierwszy schmalzler więc proszę o wyrozumiałość, w razie gdybym pisał głupoty... :p

Tabaka którą dzisiaj dostałem, i dopiero się z nią oswajam, ale już teraz mogę powiedzieć że jestem w 100% zadowolony z zakupu tego specyfiku, po prostu ma coś w sobie że tak powiem. ;)

Tabaka:
Sypię i co widzę ? Grubo zmielona, czarna, ociekająca wodą tabaka. Wydaje się wręcz ciężka że tak powiem... Niuch niuch, co czuję ? Na pierwszym planie tytoń, (o prawie identycznym smaku jak ten w Klostermischung'u od Bernarda), a więc to ten cały schmalzler'owy tytoń, pomyślałem przy pierwszym kontakcie z tą tabaką. (Jak już wspomniałem jestem zielony w schmalzler'ach, więc przepraszam za ten durny opis tytoniu - nie linczujcie mnie za to. :D)
Poza tytoniem, czuć też coś takiego jak: - Banan w czekoladzie ! No kurcze, banan w niemieckiej tabace - ewenement. Ale jaki banan, nie tam taki jak morela w "gawciu", lecz wyrazisty smak który gości w naszym nosie przez długi czas. Jednym słowem - pycha !
Do tego banan jest wspomagany przez czekoladę która idealnie dopełnia całość.

I jeszcze jedna rzecz... Tabaka lubi 'połaskotać' nasze nozdrza - a ja uwielbiam to uczucie. ;D

Może też (jak to mówi Nitzo) "kaflować" nos przy zbyt dużej szczypcie - ale "Oj tam oj tam" że tak powiem.

Tabakiera:
Papierowa saszetka, można powiedzieć że to "szajs" ale przy takim opakowaniu mamy większą pewność że tabaka nie będzie zwietrzała. Ciekawi mnie jedna rzecz, czemu na opakowaniu widnieje pan zażywający w sposób "angielski", a zawartość jest według receptury bawarskiej... Ciekawe.
Ogólnie myślę że to nie wada że tabaka jest w saszetce, przecież od czego są rogi, i puste pudełka.

Reasumując moje rozważania:
Jednym słowem - genialna. Tabaka którą nawet przeciwnicy produktów pana Poschla, powinni chwalić.

Najciekawszą rzeczą jest cena, sam zapłaciłem 7,70zł... Komiczne nieprawdaż ? Produkt który, standardowe produkty owej firmy (Gawith, Red Bull, Ozony) przewyższa o głowę, za taką cenę... Skoro takie cudo jak D Doppelaroma kosztuje 7,70, to Gawith powinien kosztować złotówkę.

Mam nadzieję że Sudfrucht którego planuję kupić będzie równie dobry.

Polecam każdemu, a przede wszystkim przeciwnikom Poschla. ;)

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Pyszny aromat
- Cena
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Kwiecień 11, 2010)
Ocena ogólna 
 
4.8
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.0

D Doppelaroma

Aromat:
Długo zastanawiałem się, jak opisać tą wspaniałą tabakę, jak najlepiej dobrać słowa, aby w pełni oddać jej istotę. Zacznę od mych wrażeń przed zażyciem. Otóż otwieram tabakierę i czuję raczej ciężki zapach, którego motywem przewodnim jest banan i czekolada. Już samo powąchanie tego wyrobu mówi nam, że mamy do czynienia ze schmalzlerem, gdyż woń z jaką obcujemy, wręcz krzyczy oleistością. No ale zapach to nie wszystko, więc tabaka ląduje w nosie. Teraz banan jest niezwykle intensywny, a do czekolady dołącza coś na kształt ciasteczek (zapach podobny do biszkoptu). W tym czasie w tle gra nam przyjemny tytoń (jak dowiadujemy się z opakowania jest to Mangotes , czyli mocno nasączane liście tytoniu brazylijskiego). Najfajniejsze jest to, że te wszystkie aromaty wzajemnie się przenikają, tworząc niepowtarzalną mieszankę. Oprócz swego nietuzinkowego smaku, ta tabaka zaznacza swoją obecność w nosie przyjemnym pieczeniem, które po chwili zanika, a zastępuje je kojący, oleisty posmak, działający niczym leczniczy balsam dla naszych nozdrzy.

Zmielenie:
Schmalzer. A jak schmalzer to wiadomo. Bardzo grube zmielenie (tabaka przyjemnie chrzęści pomiędzy palcami), bardzo duża wilgotność i ciemna barwa. W mojej subiektywnej opinii wciąga się ją nieco ciężej od zwykłych tabak.

Tabakiera:
No tutaj jej nie uświadczymy. W zamian za to mamy papierowo-foliową torebkę w gustownych kolorach bieli, czerwieni i ciemnego błękitu. Z przodu czarne godło Pöschla z zażywającym panem, a z tyłu krótka historia tej tabaki. Zaprawdę zacne opakowanie.

Podsumowanie:
Zaiste wspaniała tabaka, o nietuzinkowym, intrygującym aromacie. Idealna dla osób, które chcą rozpocząć swoją przygodę ze schmalzerami. Według mojej opinii absolutny „must have” dla każdego tabacznika.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Wspaniały, tradycyjny aromat
- Wyjątkowo pozytywny stosunek ceny do jakości i ilości
- Niezwykle przyjemna dla nosa
Minusy Tabaki
- W mojej opinii brak
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
24 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 5  
1 2 3 4 5