Szczegóły recenzji

2.2 3 0.5
STOK
Orange
(Updated: Czerwiec 25, 2011)
Ocena ogólna
 
1.8
Ocena smaku
 
2.0
Ocena opakowania
 
1.0
Kupując Stoka Orange, człowiek ma prawo spodziewać się pomarańczy. Zamiast niej, dostajemy tylko jej ledwo wyczuwalną namiastkę...

Tabakierką jest tutaj zapożyczona od Paula Gotarda, metalowa puszka. Nie jest ona ani ładna, ani praktyczna. Wykonana jest ona z cienkiej blachy, którą bardzo łatwo można pogiąć. Jest to wielce prawdopodobne, bowiem wieko łatwo nie odpuszcza.
Grafika natomiast woła o pomstę do nieba. Każdy grafik złapie się za głowę widząc ten nieudolny projekt. Czcionki zostały dobrane w Wordzie, tło również. Jelonek został przemalowany na czarno, pochylony i rozciągnięty. W ten sposób powstał jego cień. Cóż za finezja.

Produkt właściwy, to grubo zmielony tytoń, z widoczną całą zawartością liścia tytoniu. Przewijają się tu grudki a także nerwy liścia. ;)
Wilgotność tej tabaki trzeba zaliczyć do średnich.
Po zażyciu da się wyczuć wiele. Czujemy tu złożony aromat tytoniu, mentol, jakieś przyprawy i na samym końcu, ledwo wyczuwalną pomarańczę. Kolejność co najmniej źle trafiona. Wychodzi z tego mało apetyczna mieszanka. Pomarańcza w ogóle nie współgra z tytoniem. Zapach owoców powinien kojarzyć się z czymś smakowitym, a mocno wyeksponowany tytoń, w ogóle nie jest apetyczny.
Tytoniowy aromat, najlepiej smakuje gdy jest sam, ew. z mentolem. Ale kompletnie nie pasuje tutaj. Równie dobrze można byłoby połączyć go z czekoladą. Wyszedłby taki sam absurd.

Mimo to, tabaka może się spodobać. Gdyby nie próbowano mnie oszukać, że jest tabaka pomarańczowa, to potrafiłbym ją zaakceptować. Gdy ją zażywam, po prostu mam żal, że zmarnowano pomysł, bowiem tabak pomarańczowych jest jak na lekarstwo.
Zgłoś tę recenzję Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 1 0

Komentarze

Already have an account? or Create an account

Dodaj komentarz