redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Taxi Extra Strong Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
3.3 (10)
11219   0   1   0   0   0
 

Informacje o tabace

Producent
Leonard Dingler

Parametry tabaki

Smak tabaki
Tytoń
Waga tabaki
12 g.
Opakowanie
plastikowe

Leonard Dingler

Recenzje użytkowników

10 reviews

 
(1)
 
(4)
 
(3)
 
(1)
 
(1)
Ocena ogólna 
 
3.3
 
3.3  (10)
 
3.4  (10)
To write a review please register or
View all reviews View most helpful
Ocena ogólna 
 
1.5
Ocena smaku 
 
1.5
Ocena opakowania 
 
1.5

Taxi i mentol

Wszedłem w deszczowy dzień do pewnego sklepu tytoniowego w miechowie. Było zimno i ponuro jakby Bóg chciał mi wtedy powiedzieć iż nadchodzi koniec świata i własnie wtedy kupiłem swoje pierwsze 2 tabaki gawitha apricota od poeshla i własnie taxi. Niespiesznie otwarłem plastikowe cieniutkie pudełko ktore fajnie wygladało lecz było okropnie nieszczelne i tandetne. Otworzyłem i ujrzałem i pomyslalem co to jest? Ale ok swiat do odwaznych należy wziałem ta grubachną grubaśno zmielona tabake i zażyłem i zostałem zaskoczony jak grecy przez trojan którzy nie wiedzieli co sie dzieje. Miał być mentol a jest kurz i to jakis taki blee , tabaka bez smaku bez aromatu at tak by zapchac nos. Moj nos jej nie polubił zawsze go zatykała i na nic sie zdało wyrabanie tych 12 gram i to w duzych jak i małych dawkach.


Podsumowujac okropny gruby zapychajacy i zwietrzały grubas bez smaku a nawet z okropnym smakiem. To cos jest jak tanie piwo ktore otworzymy i oo 5 h chcemy wypic blee.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
Jest tania i odmienna od innych
Minusy Tabaki
Okropnie pachnie
Słaba , praktycznie bez aromatu
Brak obiecanego mentolu
Nieprzyjemna
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.1
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.5

Let me play you song of my people

W dłoni trzymam plastikowe pudełeczko z tłoczonym napisem "Gwayi Taxi Super Snuff". Pierwszy raz mam do czynienia z plastikową "puszką" - i muszę przyznać, że to rozwiązanie nad wyraz dobre. Otwiera się je bezproblemowo, bez ryzyka zakliszczenia się kawałków metalu (jak to ma miejsce w WoSach - ile przez to tabaki na moich koszulkach wylądowało...), czy też ich wygięcia jak w Stoku Orange. Niestety przez to Gwayi ma tendencję do szybkiej utraty nadmiaru wilgoci. Chociaż może to właśnie ten nadmiar sprawia, że jest wyjątkowa.

Po otwarciu ukazuje nam się substancja, do złudzenia przypominająca glebę. Można by pomyśleć, że Leonard Dingler postanowił wpakować do pudełek afrykańską ziemię z tropikalnego lasu. Grubo mielona, gdzieniegdzie widać listkowe żyłki, a do tego tłusta na tyle, by zostawić ślad na kartce papieru.

Wieczkiem nabieram całkiem pokaźną ilość i przesypuję ją na dłoń. Gdzieś czytałem, że do jej produkcji dodaje się amoniaku - zapach na pierwszy rzut nosa nie wydaje się być przyjemny. Jest wręcz odrzucający. Przystawiam rękę do nozdrzy, wciągam mocno powietrze... Łu-bu-du. Du-du. Łu-bu-du. Z oddali słychać rytmiczny dźwięk afrykańskich bębnów. To Gwayi gra piosenkę swojego plemienia. Gra co raz głośniej. Du-du. Łu-du-du-bu-du. Aż w końcu TAXI przestaje uderzać w bębny, a zaczyna w ciało. Zawartość nikotyny jest tu wprost ekstremalna.

Po chwili wszystko się uspokaja. Pantery, jeszcze przed chwilą czające się na moje wpółmartwe ciało, odbiegły w popłochu. Nade mną pochyla się pomarszczony starzec. Wyciera moje spocone czoło i pomaga wstać.

Można powiedzieć, że kierowcą tej Czerwonej Taksówki jest gruby, spocony murzyn - a kierowcą jest bardzo dobrym. Zawiezie nas w samo serce Czarnego Kontynentu za jedyne 5zł. Ale gdy już będziemy na miejscu - nie będzie miał dla nas litości. Jest brutalny i bezpardonowy.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- surowość
- brutalność
- egzotyka
- wysoka zawartość nikotyny
- cena
Minusy Tabaki
- mało komu przypadnie do gustu
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Styczeń 26, 2011)
lichooo
Ocena ogólna 
 
1.2
Ocena smaku 
 
1.0
Ocena opakowania 
 
2.0

Wielkie 'nie'

W sumie to nie wiem od czego zacząć, może od tego, że kupiłem tę tabaczkę za 5 zł i w sumie już sama cena zdradzała, że nie jest to wyrób specjalnie popularny, czy ceniony. Miałem jednak w głowie "przecież cena to nie wszystko, taki Konigsprise kosztuje bodajże 3.50 zł i jest nie najgorszy". Pudełko strasznie tandetne, jak dla mnie. Plastik gdyby mógł, pękłby jak balon, takie jest cienkie. Mimo to jednak szczelne i nie otwiera się tak ot. Cofam więc, nie jest takie absolutnie tandetne...

Tabaka... przypomina raczej tę do żucia. Konsystencją i zapachem trochę też. Być może to przez uraz z Turynu, gdzie zamiast tabaki sprzedano mi właśnie tytoń do żucia niespecjalnie ją polubiłem. Postanowiłem jednak dać jej szansę - w końcu każda tabaka na nią zasługuje. Rozdrobniłem ją (bo w pudełku była jedną wielką grudą, mokrą, grubo zmieloną grudą) i spróbowałem. Z początku nie poczułem nic więcej niż to, że mam coś w nosie, niewiele aromatu - w końcu czytając o Extra Strong, miałem w głowie, że będzie mocno mentolowa albo co. A tu nic, zupełnie. Po pewnym czasie jednak zaczęła szczypać. Niespecjalnie szczypać, ale jednak, no i zacząłem kichać, rozsypując po podłodze grubo zmielony tytoń...

Całe szczęście recenzje nie są oceniane pod względem obiektywności, bo ja tutaj obiektywności nie jestem w stanie zapewnić. I w sumie dobrze, że tak jest, subiektywna opinia, którą można gdzieś zamieścić bez szykan (oczywiście bez naruszania czyichś praw również) jest dowodem wolności.

Kończąc wywody - osobiście nie polecam, nie ma w niej nic wartego próbowania, chyba że ktoś lubi próbować albo zbiera tabakiery...

Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Styczeń 23, 2011)
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Taxi Extra Strong

Taxi Extra Strong to kolejny produkt Leonarda Dinglera, który już nieraz mnie zachwycił, np. serią Magnet.

Aromatem tego Taxi jest afrykański tytoń, który niewątpliwie bardzo mi się spodobał. Całość jest grubo zmielona i do tego wilgotna. Mimo tego jest wciąż bardzo dobra. W nazwie widzimy jeszcze napis Extra Strong, co niektórym i szczerze mówiąc mi, zasugerowało swego rodzaju moc. Jednak jest to moc innego rodzaju, możliwe że producent miał tu namyśli moc nikotynową, której jest tu ponoć dużo. Poza tym ta tabaka mocno kręci w nosie, jak żadna inna. Po pierwszym zażyciu kichnąłem ponad 10 razy.

Tabakiera mieści 12g, mimo że jest rozmiarów Magnetów, oczywiste jednak jest, że jest to związane z jej wilgotnością. Jest na niej polska naklejka, którą można zerwać. Dobrze, że są pod nią oryginalne tłoczenia, bo z naklejką wygląda okropnie.

Niewątpliwie jest to jeden z najlepszych snuffów, które próbowałem. Na długo zapadnie w mojej pamięci. Jednak jestem świadom, że czysty tytoniowy aromat nie przypadnie każdemu do gustu. Jednak polecam spróbować ją każdemu!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- świetny tytoniowy aromat
- bardzo kochliwa i dobrze przeczyszczająca nos
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Styczeń 23, 2011)
Ocena ogólna 
 
3.0
Ocena smaku 
 
3.0
Ocena opakowania 
 
3.0

Taxi, kojarząca się z Afryką, z jej plemionami, obyczajami i wielokulturowością. Zażywając Taxi Extra Strong odnosimy wrażenie, jakby wiele afrykańskich plemion miało w tej tabace swój udział. Jakby każdy szaman danego plemienia dorzucił coś od siebie, pewnego rodzaju magiczną woń. Właśnie taka jest Taxi. Wydaje się mieszanką wielu odmian tytoniu, rosnących w Afryce. Każda z tych odmian dodaje taki specyficzny posmak do tabaki, jednocześnie tworząc spójną całość.

Smak nie jest zbyt ciekawy, a uroku na pewno nie dodaje mu nazwa nieadekwatna do tabaki. Czytając Extra Strong myślimy o tabace bardzo mocnej, potrafiącej wyciskać łzy jak chociaż "Red Bull STRONG Snuff, która jak wiemy zawiera w sobie nazwę strong, jednocześnie będąc tabaką mocną. Taxi tego czegoś brakuje. Pewnego rodzaju połączenia nazwy z danym aromatem.

Wspominając o tabakierze, miałem na myśli okrągłe, plastikowe oraz tandetne pudełeczko, zawierające 12 gram tego pyłu. Tabakiera jest żółta, posiada czerwone nalepki i pełną nazwę produktu oraz importera. Nosząc Taxi w kieszeni cały czas boję się o to, czy pudełeczko nie pęknie i czy nie zostanę z 12 gramami Taxi w kieszeni! Ale jak na razie nic takiego się nie stało. Więc wnioskując z ostatnich dwóch zdań można by rzec, iż tabakierka jest słaba, a przy każdym otwieraniu wygina się niemiłosiernie.

Jest to wyrób Dingler'a, na którym - muszę przyznać - zawiodłem się. Po moich początkach z Taxi i zażywaniu Taxi Rock Spearmint byłem pozytywnie zaskoczony. Tym razem zupełna klapa!!!

Cena jest kolejną rzeczą, która nie zachęca do kupna. Mimo, że płacimy 7.50 za 12 gramów to obciąłbym tę cenę o połowę, przynajmniej dla tego wyrobu spod znaku Taxi.

Na tym kończy się moja obiektywna ocena. Czas na subiektywizm, stronniczość i dokładanie do pieca.
Pierwszą z wypisanych subiektywnie cech, jest zaleta, traktująca o dość ładnym design'ie tabakiery. Po oderwaniu nalepki z górnej części, naszym oczom ukazuje się obraz dość ładny i modernistyczny. Napis GWAYI Taxi Super Snuff, można - o ile się chce - zawrzeć w ładnym otoczeniu linii geometrycznych, co od razu podnosi moją ocenę.

W tym miejscu kończą się również zalety. Pierwszą wadą jest brak aromatu przewodniego. Tytoń i tytoń. Ale ten tytoń jest wyczuwalny w wielu odmianach. Kolejną jest nieciekawa tabakiera i za grube, jak dla mnie, zmielenie. To już trzy. Kolejną jest szybkie spływanie do gardła tabaki, a w szczególności przy katarze chorobowym.

Cztery wady i jedna zaleta. Słabo panie Dingler, słabo. Tym razem czuję się zawiedziony i wręcz oszukany. Ale cóż... życie toczy się dalej.

Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Zobacz wszystkie recenzje użytkowników
e-max.it: your social media marketing partner