- Tabaki
- Tabaki
- Wilsons & Co (Sharrow) Ltd
- French Carotte
French Carotte
Informacje o tabace
Producent
Wilsons & Co (Sharrow) Ltd
Parametry tabaki
Smak tabaki
Kwiaty
Waga tabaki
5 g.
Opakowanie
metalowe

Wilsons & Co (Sharrow) Ltd
Recenzje użytkowników
3 reviews
Ocena ogólna
3.9
Ocena smaku
3.7(3)
Ocena opakowania
4.7(3)
Already have an account? Log in now or Create an account
Kwiatowe mydelko
(Updated: Lipiec 05, 2011)
Ocena ogólna
3.4
Ocena smaku
3.0
Ocena opakowania
5.0
Kolejna tabaka WoS'a, więc i taka sama tabakiera. Mimo tego, ze wszystkie są takie same to... nie są identyczne. Brzmi to trochę dziwnie i w sumie jest nonsensowne. Przyznaje. Na mojej tabakierze WoS'a, akurat tej nie ma, np. napisu „Made in UK”, a „EST. 1737” jest słabo widoczne i wyśrodkowane. Tabakiery różnią się tez zielona obwódką i żółcią tła, na której jest anglik (no, jakaś postać) zażywająca tabakę z palców. Mam też jedną z polską naklejką albo tylko wyprodukowana na potrzeby eksportu do naszej ojczyzny zawierającą informacje - ostrzeżenie dotyczące tytoniu.
Stad wyszło mi to, że są takie same, ale nie identyczne.
Przy poprzednich recenzjach WoS'ow tabakiery oceniłem na 4, ale wcale mimo różnic między nimi nie mam problemów z wystawieniem oceny tej tabakierze.
Trochę nonsensownego gadania, ale co jest w środku? Mydełko, kwiatowe mydełko. Przynajmniej jest tak na początku, potem te warzenie znika... albo nie.
Przy pierwszym kontakcie czułem właśnie coś pomiędzy mydłem, a płynem do płukania tkanin. Jednocześnie było przyjemnie, bo kwiaty są naprawdę „smakowite”, jeżeli można akurat tak powiedzieć nie będąc krową. Ich smak jest intensywny, ale nie każdemu może przypaść do gustu. W połączeniu z niemożnością przywyknięcia do wrażenia lekko tłustej jamy nosowej może być to wybitnie mdłe. Mentolu i mięty tu nie ma – te składniki mogłyby pomoc, ale tez popsuliby smak ludziom, którzy nie maja powyższych odczuć. Zawsze można kombinować z mieszankami, ale... Sadze, ze lepiej po prostu odstawić, a jeżeli nie jest się pewnym co do własnego gustu w tym kierunku to lepiej nie kupować. Gdzieś było określenie „syndrom poeschl'owego nosa” (lub podobne) – jeżeli cierpimy na taki to zdecydowanie nie polecam.
Do codziennego zażywania również się nie nadaje, a o odświeżeniu nie ma mowy.
Podsumowując: Dobry i solidny smak, ale może być mdły i nienaturalny.
Stad wyszło mi to, że są takie same, ale nie identyczne.
Przy poprzednich recenzjach WoS'ow tabakiery oceniłem na 4, ale wcale mimo różnic między nimi nie mam problemów z wystawieniem oceny tej tabakierze.
Trochę nonsensownego gadania, ale co jest w środku? Mydełko, kwiatowe mydełko. Przynajmniej jest tak na początku, potem te warzenie znika... albo nie.
Przy pierwszym kontakcie czułem właśnie coś pomiędzy mydłem, a płynem do płukania tkanin. Jednocześnie było przyjemnie, bo kwiaty są naprawdę „smakowite”, jeżeli można akurat tak powiedzieć nie będąc krową. Ich smak jest intensywny, ale nie każdemu może przypaść do gustu. W połączeniu z niemożnością przywyknięcia do wrażenia lekko tłustej jamy nosowej może być to wybitnie mdłe. Mentolu i mięty tu nie ma – te składniki mogłyby pomoc, ale tez popsuliby smak ludziom, którzy nie maja powyższych odczuć. Zawsze można kombinować z mieszankami, ale... Sadze, ze lepiej po prostu odstawić, a jeżeli nie jest się pewnym co do własnego gustu w tym kierunku to lepiej nie kupować. Gdzieś było określenie „syndrom poeschl'owego nosa” (lub podobne) – jeżeli cierpimy na taki to zdecydowanie nie polecam.
Do codziennego zażywania również się nie nadaje, a o odświeżeniu nie ma mowy.
Podsumowując: Dobry i solidny smak, ale może być mdły i nienaturalny.
Podsumowanie o tabace
Zalety tabaki
- intensywny, mocny zapach
- brak mentolu i tym podobnych "zakłócaczy"
- brak mentolu i tym podobnych "zakłócaczy"
Minusy Tabaki
- może być mdła
- nie dla każdego
- nie nadaje się na co dzień
- nie dla każdego
- nie nadaje się na co dzień
A
French Carotte
(Updated: Maj 01, 2011)
Ocena ogólna
4.2
Ocena smaku
4.0
Ocena opakowania
5.0
French Carotte. Pod tym niewiele mówiącym tytułem, kryje się interesująca tabaka kwiatowa. Została ona zapuszkowana w starej, dobrej wilsonowskiej tabakierce. W cóż innego mogłaby być zapakowana angielska tabaka? Kogo obchodzi praktyczność? Co z tego, że się usypie, albo że tak jest mniej niewygodnie? Liczy się brytyjski styl zażywania tabaki. Wyspiarze zażywają szczyptami, a Niemcy z flakonika na rękę. Tak więc pogódźcie się z puszkami, a najlepiej pokochajcie je jak ja. ;)
Do rzeczy. Tabaka jest zmielona na pył koloru jasnobrązowego. Wilgoci jest tu niewiele.
Wygląd tej tabaki, jej smak i tabakierka od razu przywodzą mi na myśl ludzi takich jak ten na Wilsonowskiej puszce. Misternie uszyty strój, biała peruka, puder na twarzy, wysublimowane maniery oraz rozmowy o literaturze i sztuce.
Taka właśnie jest ta tabaka. Wyrafinowana. Zapach tej tabaki to mieszanka przeróżnych kwiatów. Niestety nie mam żadnego pojęcia o kwiatach, więc nie jestem w stanie ich zidentyfikować. Mogę tylko powiedzieć, że jest to zapach bardzo przyjemny i bardzo długo utrzymujący się w nosie. W ciepły, wiosenny, lekko wietrzny dzień, aromat jest jeszcze przyjemniejszy. Ta tabaka pasuje do tej pory roku idealnie.
French Carotte, niestety nie ustrzegł się wad. Aromat, owszem jest udany, ale czuć, że to nie naturalny zapach. Zapach ten, w moim uczuciu jest zbyt perfumowy. Przy zbyt częstym zażywaniu jest trochę mdły i mydlany. Oczywiście nie jest to tabaka, w której można uświadczyć mentolu. Jest tu tylko, niczym niezmącony aromat kwiatów. Z pewnością warto się zaopatrzyć w tą tabakę i je poczuć. Być może kobiecy (lub bardziej obeznany w kwiatach) nos jest w stanie jeszcze bardziej docenić ten produkt.
Do rzeczy. Tabaka jest zmielona na pył koloru jasnobrązowego. Wilgoci jest tu niewiele.
Wygląd tej tabaki, jej smak i tabakierka od razu przywodzą mi na myśl ludzi takich jak ten na Wilsonowskiej puszce. Misternie uszyty strój, biała peruka, puder na twarzy, wysublimowane maniery oraz rozmowy o literaturze i sztuce.
Taka właśnie jest ta tabaka. Wyrafinowana. Zapach tej tabaki to mieszanka przeróżnych kwiatów. Niestety nie mam żadnego pojęcia o kwiatach, więc nie jestem w stanie ich zidentyfikować. Mogę tylko powiedzieć, że jest to zapach bardzo przyjemny i bardzo długo utrzymujący się w nosie. W ciepły, wiosenny, lekko wietrzny dzień, aromat jest jeszcze przyjemniejszy. Ta tabaka pasuje do tej pory roku idealnie.
French Carotte, niestety nie ustrzegł się wad. Aromat, owszem jest udany, ale czuć, że to nie naturalny zapach. Zapach ten, w moim uczuciu jest zbyt perfumowy. Przy zbyt częstym zażywaniu jest trochę mdły i mydlany. Oczywiście nie jest to tabaka, w której można uświadczyć mentolu. Jest tu tylko, niczym niezmącony aromat kwiatów. Z pewnością warto się zaopatrzyć w tą tabakę i je poczuć. Być może kobiecy (lub bardziej obeznany w kwiatach) nos jest w stanie jeszcze bardziej docenić ten produkt.
Z
(Updated: Styczeń 07, 2011)
Ocena ogólna
4.0
Ocena smaku
4.0
Ocena opakowania
4.0
Na wstępie mili państwo: Nie, nie ma tu żadnej marchewki. "Carotte" to słowo którego dawniej w Anglii używano określając zwinięte liście tytoniu, z których ucierano tabakę. French Carotte jest tabaką perfumowaną, cechuje się średnim jak na WoSy zmieleniem i średnią wilgotnością. Po zażyciu od razu bez żadnych zbędnych ceregieli zjawia się potok kwiatów, czuć tam zapachy podobne do tych z WoS'ów: Jasmine, Lavender czy Royal George. Oprócz tego kompozycja jest ładnie opleciona aromatem wyciągu z drzewa sandałowego. Obowiązkowa pozycja dla fanów "Królewskiego Jerzego" i miłośników drzewa sandałowego.
Podsumowanie o tabace
Zalety tabaki
-
Minusy Tabaki
-
E