Aktywność w serwisie Top25snuff.com › Fora › Produkty i akcesoria tytoniowe › Snuff-sticks
Snuff-sticks
14 lat, 1 miesiąc temu | 11 RepliesMoje pytanie jest skierowane przede wszystkim do historyków tabaczanych. Swoją wiedzę na ten temat staram się systematycznie rozwijać, lecz dziś trafiłem na trop dla mnie nieodgadniony. Racząc się herbatką gorzką i czytając „Sartorisa” Faulknera natknąłem się na ciekawy opis Murzynów zażywających tabakę za pomocą tzw. snuff-sticks. Ma to być rodzaj szczoteczki do wcierania tabaki w dziąsła i zęby – tyle da się wywnioskować z lektury.
Dla kontekstu dodam tylko, że w tej książce autor opisuje życie w stanach dawnej konfederacji tuż po Wielkiej Wojnie. Idąc tym tropem stwierdzam, że skoro Faulkner – w swej pracy pisarskiej poniekąd realista i skrupulatny kronikarz swoich czasów – opisuje jakieś zjawisko, to musiało być ono wówczas powszechne. Moje pytanie do historyków: na ile powszechne i czy ktoś spotkał się kiedykolwiek z takim wynalazkiem, bądź miał okazję w ten sposób tabakę zażywać?
-
AuthorPosts
-
Snuff-sticks
-
PfeiferUczestnik14 lat, 1 miesiąc temu
Moje pytanie jest skierowane przede wszystkim do historyków tabaczanych. Swoją wiedzę na ten temat staram się systematycznie rozwijać, lecz dziś trafiłem na trop dla mnie nieodgadniony. Racząc się herbatką gorzką i czytając „Sartorisa” Faulknera natknąłem się na ciekawy opis Murzynów zażywających tabakę za pomocą tzw. snuff-sticks. Ma to być rodzaj szczoteczki do wcierania tabaki w dziąsła i zęby – tyle da się wywnioskować z lektury.
Dla kontekstu dodam tylko, że w tej książce autor opisuje życie w stanach dawnej konfederacji tuż po Wielkiej Wojnie. Idąc tym tropem stwierdzam, że skoro Faulkner – w swej pracy pisarskiej poniekąd realista i skrupulatny kronikarz swoich czasów – opisuje jakieś zjawisko, to musiało być ono wówczas powszechne. Moje pytanie do historyków: na ile powszechne i czy ktoś spotkał się kiedykolwiek z takim wynalazkiem, bądź miał okazję w ten sposób tabakę zażywać?
-
Jan SmetanaUczestnik14 lat, 1 miesiąc temu
Z samym wynalazkiem „snuff-stick” się nie spotkałem. Ale Filek na pewno będzie coś wiedział :), ale..
W Indiach i RPA używa się tabaki umieszczając ją nad wargą lub wcierając w dziąsła. W Indiach wielu tabak używa się do czyszczenia zębów. Podobnie w Tybecie. W Mongolii też znają wynalazki zawierające tytoń, których używają jak snussa.
EDIT: Tu info o Azji od Filka
http://forum.tbx.pl/viewtopic.php?f=29&t=4053Edit 2:
Przedmiot o nazwie snuff stick, ale wygląda na zwykły snorter.
http://www.absolutelylegal.co.uk/?page_id=3&category=8&product_id=10Edit 3:
Od Filka o wcieraniu w RPA.
http://top25snuff.com/pl/forum/42-antropologia-tabaki/1007-venda-rpa.htmlO Amerykańskiej Północy nic nie ma 🙁 niestety.
-
PfeiferUczestnik14 lat, 1 miesiąc temu
Nie, to na pewno żaden rodzaj lufki. Zajrzałem właśnie do innego wydania, tłumacz zrobił przypis: szczoteczki, lub pałeczki do wcierania w dziąsła sproszkowanej tabaki. Widzę tu pewną niejasność, bo tabaka jest sproszkowana sama w sobie z definicji. Jednak błąd tłumacz raczej wykluczam, bo na wcześniejszych stronach z dość dużą precyzją opisuje on kilka elementów kultury tabaczanej (tabakierki, zażywanie etc.)
-
Jan SmetanaUczestnik14 lat, 1 miesiąc temu
1. http://texas1950.blogspot.com/2005/04/snuff-brush.html
To co zrozumiałem z tego tekstu.
Gość pisze o swojej babci, która żyła w „wiejskim” środowisku Texasu, gdzie popularne było używanie papierosów, tytoniu do żucia oraz >snuff< (umieszczali go w buzi). Dalej pisze, że ów snuff był inną inszością niż europejska tabaka, bo nie zażywało się go nosem, a umieszczało pod wargą. Opisuje sposób wchłaniania nikotyny itd. Miejscowi wynaleźli "szczoteczkę" do rozcierania tego >snuff< w buzi. Doczytałem teraz, że ów >snuff< był suchy i, że dodawali do niego szałwii, więc może to być i tabaka. Robiła się pasta. Tym pędzlem czy też szczoteczką działali w okolicach dolnej wargi, tak aby nikotyna wchłaniała się szybciej. W ostatnim akapicie jest opis jak zrobić pędzel z gałązki. Wg jednego ze słowników czy też encyklopedii snuff sticks=snuff brush. Zdjęcia jeszcze nie znalazłem. 2. http://archiver.rootsweb.ancestry.com/th/read/JOHN/1999-10/0940945933Tutaj autor pisze o tabace Railord Mills (produkowanej do tej pory) i "dębowej szczoteczce".
3. http://forum.wordreference.com/showthread.php?t=1988923&langid=21
Możliwe jest też, że tłumacz przetłumaczył "snuff", które było w kontekście tytoniu zażywanego doustnie jako "tabaka". Co zdają się potwierdzać 2 ostatnie posty tutaj. Ale to byłoby dziwne, skoro mówisz, że wcześniej była mowa o tabakierach.
Mam nadzieję, że znasz angielski kolego Pfeifer? Mogę spróbować przetłumaczyć, jeśli nie.
Edit 3: Przypomniałem sobie, że w USA mają normalne drewniane, wąskie patyczki. Tylko nie pamiętam czy czytałem o tym przy okazji "Cheewing tobacco" czy "Nasal snuff". O szczoteczkach tam chyba nic nie było. Ale b. ciekawy temat.
-
PfeiferUczestnik14 lat, 1 miesiąc temu
Punkt pierwszy wydaje się bardzo prawdopodobny z powodu kwestii środowiskowych. Z tekstami zapoznawać mi się dziś już nie chcę, poczytam jutro. Skoczę też jutro do biblioteki i porównam inne wydania – jeśli nie tłumacz, to może choć wydawca pomyślał o dodaniu stosownego przypisu. Też wydaje mi się, że temat jest interesujący.
Skłaniam się także powoli do napisania jakiegoś artykuliku syntetycznego o tabace w literaturze. Przy czym póki co to tylko takie moje plany, których z braku czasu w najbliższej przyszłośći pewnie i tak nie zrealizuję 😛
-
FilekKlucznik14 lat, 1 miesiąc temu
Koledzy, koledzy, tutaj się o amerykański dip rozchodzi, więc nie ma co dalej spekulować. Tłumacz nie popełnił błędu pisząc o sproszkowanej tabace czy tabakierce, co polski słownik nie przewidział, że prócz nosowej tabaki, może być też oralna. Trudno się dziwić, bo w Europie tylko papierosy, fajka, cygara, tabaka, snus i prymka.
-
Jan SmetanaUczestnik14 lat, 1 miesiąc temu
A Railord Mills też tak używana jest? Nie wiedziałem, ach te zachodnie pomysły :).
Ale w każdym razie możnaby przetłumaczyć ten ostatni akapit tego pierwszego linka, podać źródło i wrzucić na forum do akcesoriów tabaczanych. Dobry pomysł?
-
FilekKlucznik14 lat, 1 miesiąc temu
Tak to już jest, że amerykańskie, induskie czy afrykańskie tabaki mają szerszy wachlarz zastosowań niż to nam Europejczykom się wydaje. Kiedy u nas sproszkowany tytoń donosowo traktowany był, w innych częściach świata mógł on także przybierać i nadal przybiera formę oralną. W Indiach niewielki procent zażywa nosem, tak samo w Afryce. Nie mam pojęcia jak to jest obecnie w USA, ale zdaje mi się, że dip już powoli wychodzi z mody (nie mówię o tytoniach do żucia), więc może być przewaga na typowo europejskie zwyczaje.
-
FilekKlucznik14 lat, 1 miesiąc temu
A oto i snuff-stick – http://www.blindpigandtheacorn.com/.a/6a00e54ffe2ad38833015434e9a2ae970c-400wi
-
Jan SmetanaUczestnik14 lat, 1 miesiąc temu
A oto kawałek tego tekstu w tłumaczeniu baardzo wolnym.
Żeby miało sens, to te wcześniejsze fragmenty też wypadałoby przetłumaczyć.
[quote=”http://texas1950.blogspot.com/2005/04/snuff-brush.html” post=9169]
Oglądałem również jak Ma przygotowywała gałązki do użycia. Aby ją przygotować należało paznokciem usunąć korę około 0,5 cala od końca gałązki, a następnie rozszczepić odsłonięte drewno za pomocą kciuka i zębów. Proces ten pozwalał na stworzenie „pędzla” z elastycznymi włóknami. Cała czynność nie trwała więcej niż kilka minut. Byłem silnie zmotywowany przez Ma, moja chęć osiągnięcia sukcesu była odbiciem znaczenia, jakie do niego przywiązywała.[/quote] -
PfeiferUczestnik14 lat, 1 miesiąc temu
Z moich lekturowych ustaleń wynika, że snuff-sticks używane były głównie w środowiskach wiejskich i małych ośrodkach miejskich Południa i centralnych Stanów, a i tak pośród grupy wówczas plebsem nazywanej – biedoty i niewolników. Były to rozdziabywane na końcach kijki, lub pędzelki robione z końskiego najprawdopodobniej włosia – materiału w tych regionach najbardziej w tym celu rozpowszechnionego. Znamienne jest, że wyższe klasy patrzyły na to niechętnie, podobnie jak na tytoń do żucia, którego w tych środowiskach używano sporadycznie. Są w końcu pewne nieeleganckie rzeczy dżentelmenom nieprzystające 😉 Nie widzę powodów, żeby nie dowierzać w tych kwestiach Faulknerowi – najbardziej przecież osławionemu kronikarzowi dawnej Konfederacji.
Przychylam się do pomysłu Nitza, warto by zebrać to do kupy i wrzucić do działu z akcesoriami, lub działu historycznego.
-
FilekKlucznik14 lat, 1 miesiąc temu
Zabrakło jednej rzeczy tutaj, a mianowicie jak się tego używało. W sumie nic skomplikowanego, ale warto, żeby napisać, żeby uzupełnić te informacje.
Otóż ten „dipowy kijek” nawilżało się śliną, a następnie wkładano do tabakierki, żeby przykleiła się do niego odpowiednia ilość oralnej tabaki. Potem kijem wkładało się pomiędzy dziąsło, a wargę, by umieścić proszek w odpowiednim miejscu. To wszystko.
A wątek na razie będzie wisiał w „Produktach tytoniowych”, chyba, że podzielę temat fajczany na „fajkę” i „tytoń fajkowy”. Wtedy domontuję dział „Akcesoria tytoniowe”.
-
-
AuthorPosts
- You must be logged in to reply to this topic.