Aktywność w serwisie Top25snuff.com › Forums › Off-topic › „Legalizacja” miękkich narkotyków › Odp: „Legalizacja” miękkich narkotyków
Tu się zgodzę z Pastorem, w takich sprawach lepiej jest traktować marihuanę jako substytut alkoholu, po którym za wiele/sprawnie się nie załatwi. Jednakże co do argumentu, że coś bardziej ogłupi nasz naród, to się chyba nie zgodzę, bo trudno zauważyć, żeby był problem z kupieniem gdzieś marihuany, a wielu ludzi się nią ogłupia(choć ja osobiście znam więcej tych, co to alkoholem się „wypalają”). Ponadto nawet socjologowie i psychologowie udowodnili, że ludzie ciągną do tego, co zakazane. W filmie dodanym przeze mnie wcześniej była informacja jak dekryminalizacja wpłynęła na ilość spożycia trawy w Portugalii. I tu nie chodzi o to, że narkotyki to dobra rzecz, jednak były, są i będą. Lepiej się zastanowić, czy lepiej działa się zapobiegawczo i profilaktycznie kiedy są legalne, czy kiedy nie. Cała wojna z narkotykami nie zmniejsza problemu, a nawet go powiększa, a dodatkowo tworzy inne, jak zamykanie niewinnych ludzi w więzieniach czy masy zmarnowanych pieniędzy obywateli na tę walkę. Gdyby delegalizacja miała spowodować uleczenie społeczeństwa z tego problemu, to może bym i ją poparł, ale skoro nie pomaga, a czasem wręcz widocznie szkodzi i pogłębia „rany”, to chyba lepiej zejść w końcu z tej drogi.
I wszystko(trochę nie bardzo, ale domyślam się, że domestos czy kwas solny się nie liczą;p) w umiarze nie zaszkodzi. A są ludzie, którzy mają tendencje do popadania w uzależnienia i przesadzają z kolą czy słodyczami. Ale skoro większość potrafi się kontrolować, to nie ma sensu zarówno z tego powodu, jak i z tego powyżej utrzymywać te przepisy. I ja rozumiem mówienie, że nie mogą być jakieś rzeczy legalne ze strachu etc. ale patrząc na realia niczego to nie rozwiązuje.
Pozdrawiam.