Aktywność w serwisie Top25snuff.com › Fora › Odp: Co zażywasz?…
Ile ja się dzisiaj nabiegałem za tabaką.. W domu pozostał tylko Chapman, także nawet nie brałem go ze sobą i po zajęciach poszedłem do jedynego sklepiku, w którym wiem, że sprzedają tabakę. Standard poschla, no ale cóż: na przesyłkę jeszcze będę musiał poczekać. No ale patrzę i wykupili! Nie ma żadnej! Ja nie wiem, kto w tym Szczecinie tabaczy, jeszcze żadnego tabacznika nie widziałem.
Przy okazji, załatwiając na mieście parę spraw, szukałem sklepu, gdzie może być tabaka. Dopiero w jakimś kilkunastym saloniku poinformowano mnie, że gdzieś tam niedaleko jest specjalistyczny sklep z tytoniami. Myślę sobie „świetnie! w końcu kupię coś porządnego!”. Niezwłocznie ruszyłem tam i już widzę ziemię obiecaną, zejście do piwnicy, nad którym dumnie, biało na czerwonym, pisze „TYTOŃ”. Wchodzę prędziutko i padając dłońmi na blat wymawiam tylko jedno słowo – „tabaka?”. Mało mi serce nie stanęło, jak zobaczyłem, że grymas pojawia się na jej twarzy, gdy zerka gdzieś, gdzie mój wzrok nie sięga. Po chwili mówi: „dużego wyboru nie ma”. I pokazuje mi Lowena Prise’a i Gawcia. Jak się nie ma to co lubi, to się lubi to, co ma: Lowen nie jest raczej codzienną tabaką, także wybrałem Gawcia, który po prostu przestał mi smakować, odkąd zażywam regularnie. Nie wiem dlaczego. Może dlatego, że teraz bardzo wyraźnie czuję tą morelę, tylko ona jest jakaś.. chwila, zażyję.. (…) niemorelowa! brakuje mi tej soczystości, jaka jest wiśniowa w przypadku Ozona Cherry (chociaż wiadomo, że to naturalna wiśnia nie jest, a chemia). Gawcio jest nijaki, no ale wystarczy na środek zastępczy w oczekiwaniu na konkret. Na pewno lepsze niż Chapman ^^ zdrowie!