5 Photo - Himalaya Snuff

 
0.0
 
4.0 (2)
0 0 0 0 0

Khetu Ram Bishamber Das

Recenzje użytkowników

2 reviews
Ocena ogólna
 
4.0
Ocena smaku
 
4.5(2)
Ocena opakowania
 
2.0(2)
Already have an account? or Create an account
Czar Indii
(Updated: Marzec 26, 2012)
Ocena ogólna
 
4.0
Ocena smaku
 
4.5
Ocena opakowania
 
2.0
Hindusi odpowiedzialni za produkcję tabaki 5 photo himalaya nie są obecni w branży od wczoraj. Gwoli ścisłości, firma Khetu Ram Bishamber Das jest jedną ze starszych marek w Indiach(założona w roku 1915). Porównując opisywaną tu tabakę, raczej nie ucieknę od porównań z Pari. Przyczyna jest prosta: jest to dopiero druga tabaka rodem z Indii, która gości w moim nosie. Co prawda miałem też do czynienia z kilkoma wyrobami Dholakii, ale... No właśnie. Wydaje mi się, że produkty Dholakii nie są czysto hinduskie. Brakuje im tego orientalnego ducha, bliżej im do standardów europejskich, aniżeli indyjskich. No, ale to tylko takie moje luźne przemyślenia. Wracając do tematu: czy wieloletnie doświadczenia hinduskiego producenta zaowocowały tabaką dopracowaną i doskonałą w każdym calu?? Niestety nie do końca. Himalaya jest na pewno produktem, który pod względem smakowym ociera się o wspomnianą wcześniej doskonałość. Jest zawieszona w przestrzeni, gdzieś pomiędzy "wyśmienita" a "dobra".
Tabakierka jest bardzo niepozorna. Mieści niby 10g, w co nie chce mi się za bardzo wierzyć. Bardziej skłaniałbym się ku opinii, że znajduje się tam 5g. Wybiorę się chyba do kolegi, który posiada wagę jubilerską i zaspokoję swoją ciekawość ;) Kształt pudełka przywodzi na myśl pojemniczek na kliszę fotograficzną(w dobie cyfrówek, pewnie niektórzy nawet nie wiedzą jak takowa wygląda). Jest barwy seledynowej. Wieczko ma natomiast kolor ciemnozielony. Na naklejce zdobiącej(a raczej szpecącej) tabakierę, można ujrzeć niezrozumiałe dla przeciętnego człowieka napisy oraz facjatę jakiegoś hindusa. Nie mam pojęcia kim on jest. Być może jest to założyciel firmy Khetu Ram Bishamber Das. Generalnie etykietka prezentuje typowy dla Bollywoodu kicz i tandetę.
Co do samego proszku, to już na pierwszy rzut oka wiemy, że mamy do czynienia z czymś innym, niż to do czego nasze nosy są przyzwyczajone. Proszek jest czarny, drobny i jednolicie zmielony. Dają się gdzieniegdzie zauważyć malutkie kryształki mentolu. Tabaka jest średnio wilgotna. Wszystko odpowiada temu, co już widziałem w Pari. Produkt nie jest skomplikowany. Nie składa się z 1001 woni i aromatów. W takim samym stopniu czuć drzewo sandałowe, mentol i piżmo. Tych, którzy nie wiedzą czymże te piżmo jest, odsyłam do wikipedii. No i tu tkwi właśnie główna różnica pomiędzy Pari a Himalayą. Produkt Sun Snuffs wyróżnia się mnogością aromatów, które można odgadywać przez bardzo długi czas. Tutaj mamy z kolei tylko 3 podstawowe zapachy. Żadnych aromatów pobocznych. Nie twierdzę, że to źle. Bardzo przyjemnie łączą się one w monolit. Wspomniane wcześniej piżmo nadaje intrygujący "dziki" posmak. Ciężko to wyrazić słowami ;) Mentol przyjemnie szczypie w nosie i spełnia swoją podstawową funkcję, czyli odświeża.
Nadal jestem pod wpływem uroku wyrobów indyjskich. Dwóch próbowałem i dwie były świetne. Pewnie czar nie będzie trwał wiecznie i kiedyś pryśnie. Ale póki co każde wciągnięcie Himalayi, traktuję jak malutkie święto dla nosa.

Dzięki Antagonisto za użyczenie tej zacnej tabaczki :)

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-orientalny zapach
-prostota
-doskonale wyważone proporcje pomiędzy poszczególnymi składnikami
-funkcjonalne pudełko
-świetna forma proszku
Minusy Tabaki
-etykietka to tandeta w najczystszej postaci
-stosunkowo mała dostępność na naszym rynku
Zgłoś tę recenzję Komentarze (3) | Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 4 0
Himalaya
(Updated: Marzec 20, 2012)
Ocena ogólna
 
4.0
Ocena smaku
 
4.5
Ocena opakowania
 
2.0
Himalaya to tabaka, którą wybrałem „na doczepkę” do zamówienia zawierającego Replaye od Poeschla. Postanowiłem dorzucić parę złotych i urozmaicić zamówienie – tabaka indyjska, jak założyłem, to miał być powiew świeżości nie tylko w tym jednym zamówieniu, ale w całych i zbiorach. Założenia zostały spełnione, ale częściowo. Himalaya została zakupiona trochę w ciemno, ponieważ nic nie wiedziałem o tym, co się w niej znajduje, a próby wyszukania informacji podjąłem dopiero już po jej skosztowaniu. Z piżmem miałem już do czynienia w Pari od Sun Snuff, lecz w bardziej „przyprawionej” innymi smaczkami formie. Niewątpliwie jest to najbardziej charakterystyczny produkt jaki wtedy zamówiłem. Jestem też bardzo zadowolony z tego, że poznałem produkt z nowej dla mnie firmy.
Według producenta jest to produkt popularny i szeroko rozpoznawalny. Określono go nawet jako „favourite”, czyli ulubiony wśród tamtejszych konsumentów tabaki. Czy można porównać to do sytuacji Poeschla na naszym rynku – nie wiem, ale warto wziąć pod uwagę, że producent zawsze trochę podkoloryzuje. :)
Tabaka jest czarna i wilgotna, a przy tym drobno zmielona. Lepi się do palców. Przypomina trochę nawilżoną sadzę – jak Sun Pari. W odróżnieniu od niej jednak jest to aromat prosty i zawiera, jak pisze producent, tylko piżmo, mentol i wysokiej jakości tytoń.
Tabaka prosta, więc ma pełne prawo być popularna – łatwa w odbiorze, orzeźwiająca i po prostu smaczna, więc nadająca się na co dzień. Takie pewnie było założenie i zostało spełnione.
Himalaya ma nazwę przywodzącą na myśl dość jasne skojarzenia (mam nadzieję). Dobrej jakości mentol orzeźwia, chłodzi, ale nie jest mocarny i nie przysłania smaku piżma. W zasadzie też nie służy do jego podkreślenia, bo wybija się bardziej na pierwszy plan, jednak piżmo nie stanowi tylko dodatku, ale jest o krok za mentolem pretendując do miana równorzędnego partnera. Jednakże wraz ze wzrostem częstotliwości piżmo może wysuwać się bardziej na pierwszy plan. Proporcje zachowano tak jak trzeba – tabaka jest dobra, porządna.
Mój nieindyjski nos nie narzekałby na regularne obcowanie z Himalayą, ale wolę coś z bliższych rejonów na tabakę powszednią.
Powiem jeszcze, że teraz klarownie wiem jak smakuje piżmo – jest lekko słodkie, ale trochę „gumiaste”, czy „skórzaste” i niekiedy może nieprzyzwyczajonym nosom „zalatywać” czymś niemiłym, nieklasyfikowalnym. :-)
Na sam koniec opakowanie: Plastikowy jasnozielony kubełek z (już nie jasno-) zieloną przykrywką. Wieczko opatrzono piątką i „znaczkami”, które pewnie oznaczają dalszą część nazwy firmy i może opisują jaka to tabaka „z nazwy”. Trochę się zdziwiłem gabarytami, bo 10g zawiera się w opakowaniu, które ma prawie o połowę mniejszą średnicę, niż pięciogramowe puszeczki WoS. Co prawda tabakierka jest dwa razy od niej wyższa, ale nadal patrzę na to podejrzliwym okiem… Nawet mimo ważenia wagą kuchenną, która wskazała 11 gramów. :-)
Jeszcze etykieta… Była strasznie krzywo naklejona i musiałem ją odkleić, żeby w ogóle móc dobrać się do zawartości Himalayi – wróci na nią, gdy już tabaka się skończy.
To, co znajduje się na wątpliwej jakości papierku kojarzy mi się z tandetą sprzedawaną przed laty na bazarach, a trochę z chińszczyzną, Pegasusami i nie wiem czym jeszcze. Mimo tego ten „badziew” jakoś mi się podoba – może przywodzi jakieś odległe skojarzenia z dzieciństwem? :-) Mam nadzieję, bo mam też jedną hipotezę, której nie będę przytaczać. Papierek opatrzony jest czterema obrazkami – na pierwszych dwóch jest po pięć twarzy, a na drugich górzyste krajobrazy. Umieszczono też informację o wadze i skorpiona pod którym napisano, że tabaka „zabija” i powoduje raka! Nie wiem, czy to bzdura urzędnicza, czy dodają tu aloes ani czy może przyczyna jest jeszcze inna. Kto wie? Filek?
5Photo Himalaya to tabaka dobra, nieco ponadprzeciętna i jest odpowiednia by to właśnie od niej rozpocząć przygodę z indyjskimi produktami. Nawet na początek nie mając doświadczenia z tymi tabakami warto kupić opakowanie większe, niż 10g, bo jest duża szansa, że bardzo zasmakuje i stanie się stałym elementem tabaczanej „diety”.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- dobrze dobrane proporcje
- ciekawa, egzotyczna konsystencja
- dobrej jakości składniki
- praktyczny, wytrzymały kubełek
- "nie męczy"
- dostępna w tabakierach o pojemności: 10, 25, 50, 200, 500 i 1000g
Minusy Tabaki
- okropna etykieta!
- na kolana mnie nie rzuciła
Zgłoś tę recenzję Komentarze (6) | Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 9 0

Dodaj komentarz