redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Kendal Brown Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
3.9 (9)
3627   0   1   0   0   4
 

Informacje o tabace

Producent
Wilsons & Co (Sharrow) Ltd

Parametry tabaki

Waga tabaki
5g.

Wilsons & Co (Sharrow) Ltd

Recenzje użytkowników

9 reviews

 
(4)
 
(3)
 
(1)
2 stars
 
(0)
 
(1)
Ocena ogólna 
 
3.9
 
4.0  (9)
 
3.8  (9)
To write a review please register or
View all reviews View most helpful
(Updated: Wrzesień 09, 2016)
Ocena ogólna 
 
1.1
Ocena smaku 
 
0.5
Ocena opakowania 
 
3.5

Dziwna

Nie wiem co moge o niej powiedzieć.
Warto spróbować lecz więcej nie kupię.
Zapach perfum? Nie, to coś innego. Kwiaty? Też nie.
Producent oferuje nam bombę aromatów jednak jedyne co przychozi mi na myśl to... proszek do prania. Warto spróbować i tylko spróbować, nie nadaje się na co dzień.
Bardzo sypka konsystencja, proszek- jednak nie pył.
Spływa mi po niej katar przez co muszę mieć chusteczki, co nie miało miejsca przy Red Bullu bądź tez SM 500.
Brak mentolu. Nie czujemy świeżości, a cos... innego.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
Nowe odkrycie
Gustowna tabakiera
Minusy Tabaki
Ktora lubi sie ciężko otwierac
Nie wszystkim smak sie spodoba
Ciężka
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Marzec 18, 2014)
Ocena ogólna 
 
4.9
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.5

Kendal Brown w ciekawym wydaniu

Ósmym recenzowanym przeze mnie produktem ze stajni Wilsons of Sharrow będzie Kendal Brown - jedna z najpopularniejszych tabak tego producenta. Wielu z Was zapewne miała już z nią styczność, całej reszcie chociaż pokrótce postaram się przedstawić jej cechy.

Puszeczki szczegółowo chyba opisywać nie trzeba. Każdy zna, każdy chociażby raz trzymał ją w swoich rękach. Mała aluminiowa tabakierka z charakterystyczną etykietką ma swoich zwolenników, ale i przeciwników. Nie jest to tabakierka doskonała, ale ta niedoskonałość częstokroć skrywa w swym wnętrzu cudo, które pozwala zapomnieć o bożym świecie. Zresztą ja lubię te maleństwa, mają w sobie tę magię, ten angielski sznyt, nieraz to podkreślałem. Natomiast w środku znajdziemy 5 gramów ciemnobrązowego proszku. Tabaka zmielona jest na poziomie średniodrobnym, a wilgotność ma nieznaczną. Fakturę zaliczam na plus.

Ale Kendal Brown z Sheffield to nie tylko ciekawa powierzchowność. Blenderzy uraczyli nas specjałem multiaromatycznym, który jest przemyślany w każdym calu i ciekawie skomponowany. Odkrywanie poszczególnych nut sprawia olbrzymią przyjemność. Ciekawa mieszanka składników, które raz zlewają się w jedną całość, by po chwili pokazać swoją indywidualność, wychylając się na moment. Genialne. Kompozycję określiłbym jako cytrusowo-kwiatową, z naciskiem na kwiatową. Bez problemu wyczuć możemy nutę geranium, bardzo przyjemną, kojarzącą się trochę z tabaką Bureau od F&T. Trochę z tyłu trwają cytrusy, o delikatnej woni, nienachalne, nadające ciekawy akcent kompozycji. I już taka mieszanka mogłaby ukontentować niejednego tabaczarza. Jednak to nie koniec, bowiem Kendal Brown ma jeszcze coś w zanadrzu - aromat fiołka. Jest on stonowany, delikatny, świetnie komponuje się z geranium. Nie jest to bomba aromatyczna jak np. w Violet od McChrystal's. Całość przypieczętowana jest dość ciężkim klimatem tytoniu, znakomitego jak zwykle. Taka kropka nad "i", cobyśmy nie zapomnieli, z jaką używką mamy do czynienia. Ilość nikotyny określiłbym jako średnią. Przy takiej kompozycji to dawka optymalna.

Reasumując, blenderzy z Sheffield zaserwowali nam tabakę dość złożoną, a jednocześnie przyswajalną. Zawarte w niej nuty są ciekawie odzwierciedlone i współgrają, tworząc przyjemną całość. Odnośnie aromatu nie mam się do czego przyczepić. Zażywanie Kendal Brown sprawia mi niemałą przyjemność - akcenty w niej zawarte łechcą nozdrza, tytoń syci, jest dobrze. Dla amatorów tabak kwiatowych, perfumowanych to pozycja obowiązkowa. Cała reszta również powinna spróbować, bo możliwe, że specyfik ten będzie początkiem przygody z tym nurtem. Producenci z Wilsons of Sharrow znów pokazali klasę. Gorąco polecam.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Ciekawa kompozycja
- Jakość tytoniu
- Konsystencja
- Puszeczka...
Minusy Tabaki
- ... która nie jest ideałem
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Marzec 13, 2013)
Ocena ogólna 
 
4.3
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
3.5

Prosto z tabaczanej Mekki

Parafrazując pewne powiedzenie, można powiedzieć, że pisać o tabace to jak tańczyć o architekturze. W przypadku WoS Kendal Brown sprawa wydaje się być wyjątkowo skomplikowana. Tabaka ta, mimo tego że jest łatwa w odbiorze, potrafi zabić ćwieka niejednemu staremu wyjadaczowi. Naprawdę ciężko jest mi ubrać w słowa to co wyczuwam w tym produkcie. I pomyśleć, że po jakimś miesiącu obcowania z tą tabaką miałem złudne wrażenie, że ją rozgryzłem i niczym mnie już nie zaskoczy. Po jakimś czasie podczas zażywania pojawiły się wątpliwości. Na fundamencie właśnie tych wątpliwości powstaje niniejsza recenzja.
Zapewne część z was zgodzi się ze mną, iż w przypadku pewnych wyrobów praktycznie niemożliwe jest rozłożenie aromatu na czynniki pierwsze. Nawet znając wszystkie ingredienty składające się na daną tabakę, nie byłoby wcale łatwo. Wydaje mi się, że z zapachami jest trochę tak, jak z kolorami. Mieszając kolor żółty z niebieskim otrzymujemy kolor zielony, ale w wyniku zmieszania żółtego z czerwonym powstaje pomarańczowy. Mimo posiadania pewnej części wspólnej, jaką jest kolor żółty, barwy pomarańczowa i zielona różnią się od siebie niczym noc i dzień. Analogiczna sytuacja ma miejsce w przypadku aromatów składających się na tabakę.
Swój egzemplarz tego produktu nabyłem za psie pieniądze, bo też utrata ok. 3zł dla portfela nie była zbyt dużym ciosem. Jak toto wygląda? Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć bo każdy tabaczarz zna ten widok, tak jak zna swoje pięć palców. Dla tych jednak, którzy dopiero co wkraczają w świat tabaki, należy się krótki opis. Małe, okrągłe, metalowe pudełeczko ma 5g pojemności. Irytującą jego wadą jest zbyt duża ilość proszku w puzderku oraz etykietka, która po kilku wojażach w kieszeni będzie cała pościerana. Trzeba jednak przyznać, iż w ogólnym rozrachunku opakowanie wypada całkiem ładnie. Szczególnie cieszy oko widok kilkunastu(lub więcej) WoS'owych tabakierek w kolekcji :) Proszek jest drobniutko zmielony i jasnobrązowy, dosyć suchy. W dotyku miły i puszysty.
Po zażyciu możemy doświadczyć lekkiego kręcenia w nosie. Nie jest ono jednak na tyle uciążliwe, aby mogło stanowić wadę. Tytoń, jak przystało na anglików z Kendal, jest smaczny. Zdecydowanie dominuje tutaj kwiatowa woń, która nie ma w tym produkcie praktycznie żadnej przeciwwagi. Są w tle subtelnie zarysowane cytrusy, które jednak, przy sznupaniu większej porcji, gdzieś zanikają. I to już wszystko? Nie, jasne że nie. Zresztą po wstępie recenzji chyba każdy się tego domyślił. To dopiero początek, można by rzec. W Kendal Brown jest coś jeszcze, coś nie do zdefiniowania. Kojarzy mi się ten aromat z pożółkłymi, opasłymi woluminami w bibliotece. Równie dobrze może to być charakterystyczny zapach jaki towarzyszy wiekowym meblom, skrytym pod lekką pierzynką z kurzu. Mam także inne skojarzenie, które może wydawać się niektórym bełkotem szaleńca: aromat świeżo wyprawionej skóry. Nie wiem jakimi jeszcze słowami mógłbym bardziej przybliżyć aromat WoS KB, więc... dam sobie spokój i na tym zakończę.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-nieuchwytny aromat
-cena
-ani krzty mentolu
-przystępny dla każdego zapach
Minusy Tabaki
-za duża ilość tabaki w puszce
-ścierająca się etykieta
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.8
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.0

KENDAL BROWN

Wilsons of Sharrow Snuff jest to jedna z najstarszych wytwórni tabaki na świecie, produkująca od 1737 roku. Oferują nam szeroki wachlarz wyrobów tabaczanych. Swoją sławę na całym świecie zawdzięczają niezmiennej tradycji, jakości produktów oraz różnorodności. Siedziba znajduje się w miejscowości Sheffield w Wielkiej Brytanii. Tyle historii wystarczy. Przejdźmy teraz do samego produktu, który nosi nazwę KENDAL BROWN. Moim zdaniem jedna z lepszych tabak tej firmy. Aromat tabaki jest tak prosty jak budowa cepa. Kwiatuszki plus bardzo dobry tytoń. Na upartego mógłbym twierdzić, że w tle wyczuwalna jest delikatna nutka... hmm mydła? Przepraszam za to stwierdzenie, ponieważ nie znajduję żadnego innego słowa, które by określiło ten zapach. Gdyby tę tabakę tworzyli Poschlowscy spece, tabaka byłaby napchana mentolem, a kwiatuszki ukryte by były gdzieś daleko w tle. Na szczęście eksperci z firmy Wilsons of Sharrow nie popełnili tego błędu i tabaka pachnie samymi kwiatuszkami. Aromat podkreśla tytoń, grający drugie skrzypce. Pora na parę słów o konsystencji. Standardowo drobno zmielona, średnio wilgotna o barwie brązowej. Tabaka ogromnie przypadła mi do gustu i wielokrotnie będę do niej powracał. Nie można wobec niej mieć strasznie wygórowanych oczekiwań, ponieważ cały geniusz kryje się w prostocie aromatu. Jest to produkt, moim zdaniem idealny dla osób, które zaczynają tabaczaną przygodę, gdyż aromat jest ładnie skomponowany i nienachalny. Jedynie ta tabaka może nie podejść osobom, które nie lubią zapachu kwiatów. Sama nazwa produktu jest dedykowana, jak napisał kolega Pastor "miastu, które jest kolebką światowego przemysłu tabaczanego", dlatego grzechem jest jej nie spróbować. Z wyjątkiem pudełka ta tabaka dla mnie nie posiada żadnych wad. Cena w jakiej nabyłem 5ciogramowe, aluminiowe pudełeczko, standardowe dla WoSów, to 8.50 ( bywają tańsze, po 6.50 zł). Tyle ode mnie, mam nadzieję, że Wam się podobało. Wasze zdrowie. Snuff!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Naturalne kwiatuszki
- Dobra baza tytoniowa
- Dobra na odmianę
- Cena
- Brak mentolu
Minusy Tabaki
- Puszka nie przystosowana do ilości tabaki jaka się w niej znajduje
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.7
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
3.5

Pelargonie w skrzynce na strychu.

Prawie każda duża angielska firma produkująca tabakę może pochwalić się swoim Brownem, cecha charakterystyczną dla tych tabak jest ciemny, dobry jakościowy tytoń, zawdzięczający swój nietypowy aromat i właściwości fizyczne procesowi fermentacji i odpowiedniego preparowania. Ze wstydem muszę przyznać ,że próbowałem do tej pory tylko 3 Brownów- Kendal B. od F&T, Kendal B. od SG i będący przedmiotem tego opisu Kendal Brown wyrabiany w młynach Sheffield przez firmę Wilsons of Sharrow. Pastor słusznie zwrócił uwagę, na nazwę tej tabaki wywodzącą się od miasta Kendal, gdzie swoje siedziby mają SG i GH. Dlaczego więc WoS także nadał swojej tabace dumne miano Kendal? Pewnie z powodu marketingu, w końcu Kendal Browny to jedne z najdłużej produkowanych i najlepiej sprzedających się tabak. Drugim powodem może być też docenienie konkurencyjnych fabryk.

Puszeczka typowa dla WoSów, mała metalowa zawierająca około 5 gram tabaki, w kształcie walca. Puszeczka jest dość trwała, czego nie można powiedzieć o etykietce, która lubi się ścierać. Pudełeczko jest dość klasyczne i przyciąga uwagę swoją tradycyjnością. Zawsze narzekałem ,że rozmiar tabakierki jest niewspółmierne mały w stosunku do ilości tabaki, tak było do czasu gdy nie kupiłem Kendal Brown. Tej tabaki jest bowiem nasypane odpowiednio, nie wypada przy każdym otworzeniu.

WoS KB jest tabaką ciemną, jak sama wskazuje jest brown-> dark brown dla uściślenia. Piękny brunatny kolor zachęca do spróbowania. Tabaka jest dość drobno mielona, jednak drobinki mają ziarenkowatą budowę, coś jak w Best Dark, tylko że są drobniejsze- przyjemnie jest potrzeć szczyptę proszku w palcach. Wilgotność odrobinę większa niż w większości WoSów. Zapach tytoniowo-cytrusowy, jest dość bogata w nikotynę.

Opisując aromat nie można pominąć znakomitego, głębokiego zapachu tytoniu, stanowi on jeden z walorów tej tabaki. Zapach jest mocny, ciekawy, odrobinę podobny do zapachu WoSa Best Dark czy F&T Kendal Brown, różniący się od Kendal Brown od SG. Mamy więc do czynienia z lakierowanym meblem, skórą czy... słodkim przypalonym podpłomykiem.
Kolejną ciekawą nutą zapachową są kwiaty, pelargonia i bergamotka, aromat pelargoniowy jest bardzo ciekawy, wysuwa się na plan pierwszy, cytrusowa bergamotka jest jakby ukryta, jednak znakomicie współgra z tytoniem i pelargoniowym geranium. Do tego dochodzi z rzadka jeszcze lekko mydlany aromat, na forum tbx.pl zasugerowano ,że w tej tabace obecny jest jeszcze fiołek, może stąd ten lekko mydlany posmaczek? Podsumowując całość ma arcyciekawy, głęboki i mocny aromat herbaciano-skórzano-kwiatowo-cytrusowy. O ile nuta kwiatowa jest odświeżająca to tytoń okazuje się skutecznym hamulcem odświeżenia. Całość w mojej opinii bardzo dobra, a z pewnością ciekawa. Szkoda tylko ,że nuta cytrusowa jest dość słaba, ale jako kwiatkówka sprawdza się ta tabaka znakomicie. Polecam, jednakże ze względu na przyciężkawy tytoń może nie przypaść do gustu część tabaczarzy.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Tytoń
-Kwiatuszki
-Puszka
-Ciekawa forma proszku
Minusy Tabaki
-Zdzierająca się etykietka.
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Zobacz wszystkie recenzje użytkowników
e-max.it: your social media marketing partner