redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Tangerine Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
2.7 (4)
1970   0   1   0   0   1
 

Informacje o tabace

Producent
Paul Gotard Snuff

Parametry tabaki

Smak tabaki
Mandarynka
Waga tabaki
10g.
Opakowanie
metalowe

Paul Gotard Snuff

Recenzje użytkowników

4 reviews

Ocena ogólna 
 
2.7
Ocena smaku 
 
2.3  (4)
Ocena opakowania 
 
4.4  (4)
To write a review please register or
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Mandarynkowa rozpusta

Prawdziwa mandarynka zamknięta w praktyczne opakowanie. Nic dodać nic ująć.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
Uwielbiam aromat mandarynki , dlatego nie mogłem oprzeć się pokusie wypróbowania tej tabaki, sprawdziły się moje oczekiwania, myślałem o takim aromacie w tabakach, jest bardzo wyraźny mandarynkowy połączony z subtelnym aromatem tytoni. Tabaka w punkt.
Minusy Tabaki
Mała ilość tabaki
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Marzec 11, 2012)
Ocena ogólna 
 
2.1
Ocena smaku 
 
1.5
Ocena opakowania 
 
4.5

Mandarynkowe drzewo

Lubię jeść cytrusy, z tego też powodu posadziłem sobie w domu pomarańczę, cytrynę oraz mandarynkę. Pierwszy z wymienionych owoców smakuje mi najbardziej i to właśnie na jego najszybszy i bujny wzrost liczę najbardziej, jednak owe "sadzonki" mam dopiero około pół roku, więc na jakiekolwiek efekty przyjdzie mi jeszcze poczekać. Nie mogę również zaprzeczać, iż lubię jeść mandarynki, nierzadko w dużych ilościach. Pamiętam jak z siostrą robiliśmy sobie konkursy na to, kto zje więcej, a zabawa kończyła się na opróżnieniu półmiska z pomarańczowymi kulkami. Gdy w moje ręce dostała się tabaka firmy Paul Gotard o sygnaturze Tangerine, postanowiłem empirycznie sprawdzić, jak wiele radości da mi obcowanie z tym tytoniowym wyrobem imitującym lubiany przeze mnie owoc.

Zacznę od samej tabakierki, która prezentuje się wyjątkowo zgrabnie. Niestety, nie sposób powiedzieć, jaka jest pojemność tychże wyrobów, jednak obstawiam, że około 7 gram. Brązowe, akrylowe pudełko, z suwakiem z bocznej strony, który jest wyjątkowo wygodny w obsłudze, oraz naklejki z dwóch stron. Etykieta tabaki z gotyckim herbem dużo bardziej mi pasuje, niż stara wersja z twarzą Ala Pacino wyjętego z jakiegoś filmu. Gdyby firma produkowała jeszcze jakieś tabaki o charakterze tradycyjnym w szerszym zakresie, to byłoby świetnym uzupełnieniem tego nurtu. Sam herb, jak wiele osób już wie, a niektórzy jeszcze nie, zawiera w sobie herb zawierający u swej podstawy litery "p" oraz "g", na górze ma dwa wiatraki, a wokół widzimy coś na kształt ozdobnych wykończeń z różnorakich metali.

Dość tych rozważań dotyczących tabakierki, skupmy się na tym, co w tabace najważniejsze, czyli jej treści. Wita nas stosunkowo jasnej barwy tytoń o lekkim, słodkawym aromacie i dość drobnym zmieleniu. Po zażyciu czuć słodkawy odcień tego aromatu, jednak przybiera on formę troszkę bardziej kwaskową. Cóż, mandarynkę jadłem wiele razy i nijak mi to tego aromatu nie przypomina. Prędzej widzę w niej nawiązania do Samuela Gawitha Strawberry, który kiedyś wyjątkowo umilał mi czas, jednak tutaj mamy słabszy aromat i do tego tylko nieco go imitujący. Mógłbym to nazwać aromatem kompotu i to nie tyle mandarynkowego, co truskawkowo-cytrusowego, jednak w chemicznej i dość wątłej formie. Dodatkowo zgodzę się z kozikiem, iż sama tabaka powoduje lekki efekt przyduszenia, co nie jest jakimś szczególnie przyjemnym uczuciem.

By nacieszyć się aromatem lubianej przeze mnie mandarynki, będę musiał poczekać, aż moje drzewko zacznie owocować i rozsiewać po pokoju aromat lub skupić się na jedzeniu, gdyż ta tabaka w żaden sposób nie umila mi życia. Jeżeli kiedykolwiek zużyję jej połowę, będzie to wielki jej sukces. Gdyby zamazać nazwę na jej grzbiecie, można by było dać jej trochę więcej, jednak za zawiedzenie oczekiwań należy się mała "kara". Nie poleciłbym jej raczej nikomu, jednak może komuś przypasować, jak mnie wspomniany wyżej SG. Za to wspomnienie ma ode mnie 0,5 oceny wyżej.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- funkcjonalna, zgrabna tabakiera
- pewne wspomnienie kompotowości SG Strawberry
Minusy Tabaki
- nie wiadomo ile jej jest...
- ...choć i tak za dużo
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Grudzień 06, 2011)
Ocena ogólna 
 
2.0
Ocena smaku 
 
1.5
Ocena opakowania 
 
4.0

Tangerine

Jako że w moim mieście jest duży wybór tabak Paula Gotarda, co jakiś czas zaopatruję się w kolejne. Moim najnowszym łupem jest mandarynka. Przechadzając się przez centrum miasta ujrzałem szyld "kawy świata", a przez szybę dostrzegłem jakieś papierosy i tytonie. Postanowiłem wejść. Rozglądam się za tabakami widzę, że coś jest. Podchodzę, sprawdzam. Ozona Orange, Gawith, coś chyba jeszcze z Poschla, kilka Chapmanów i jakieś Pauly Gotardy. Myślę... na pewno nie ma wybory jak w "Tytoniach Świata", ale warto sprawdzić. Poprosiłem Pana aby pokazał mi wszystko co z Gotardów jest. Duży wybór był odświeżaczy i tylko jedna tabaka, której nie kosztowałem od Gotarda. Tangerine była tabaką, której naprawdę nie miałem zamiaru kupować, ale zrobiło mi się głupio, bo zająłem gościowi kilka minut i zrobiłem mu niezły burdel w zafoliowanych 10 pakach tabak. Kupiłem i wyszedłem. Rzecz się działa jakoś z 10 dni temu.
Kupiłem za 6,50 w standardowym kanciastym pudełku, brązowej barwy.
Proszek barwy jakby jasnego brązu z ciemną pomarańczą. Mocno zmielone, bardzo pyliste. Tabaka sucha. W konsystencji określić można jako typ angielski. Nie zbija się w grudki, sypie się z tabakierki bezproblemowo.
Za pierwszym skosztowanie jeszcze po wyjściu ze sklepu stwierdziłem "no spoko". Teraz mogę już coś więcej powiedzieć na temat aromatu "mandarynki". Po pierwsze łatwo odnajduję w niej aromat, który już znam ze wcześniejszych wyrobów tejże firmy. Chodzi mi o jeden z aromatów zamkniętych we Fruit Mixie. Czyżby Fruit Mix był okraszony nutą mandarynki? Niestety nic z tych rzeczy. Aromat jest, lecz nie jest on ani mandarynkowy, ani nawet cytrusowy. Ten aromat to coś chemicznego... Nie wiem jak to określić... Może to tytoń razem z beznadziejnie odwzorowanym aromatem mandarynki? Jeśli tak, to połączenie te jest nietrafne. Jeśli ten aromat istnieje i występuje pod inną nazwą, to niech zmienią nazwę tej tabaki, by nie wprowadzać w błąd. Mimo wszystko utrzymuje się on przez dłuższą chwilę. Można go znieść lecz po chwili bardzo nas męczy. Przy okazji sprawia wrażenie zatykania nosa. Jest taki jakby duszący.
Na koniec moje spostrzeżenie, że z tytoniowych wyrobów Gotarda to najsłabszy z jakim miałem do czynienia. Aromat jest dziwny, nie ma odwzorowania z tym co pisze na tabakierce. No cóż, tym razem Gotard się nie popisał. Zdecydowanie nie polecam.

Edit: Ocenę obniżyłem z dwóji, bo jak przeczytałem wszystkie swoje recenzje Gotardów, to stwierdziłem, że dla kilku tabak należy się zmiana oceny.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Cena
Minusy Tabaki
- Nazwa tabaki nie odzwierciedla jej duszy
- Aromat duszący
- Konsystencja może nie odpowiadać każdemu
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Styczeń 01, 2011)
Ocena ogólna 
 
1.6
Ocena smaku 
 
1.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Paul Gotard Tangerine

Pau Gotard to firma, co do której mam wielce ambiwalentne uczucia. Z jednej strony wspaniałe wyroby pokroju Medicated 1790, Apple Pie, Chocolate Orange czy Fruit Mix, z drugiej odpychający Menthol Strong, seria odświeżaczy do nosa i kilka innych chemicznych potworków. Jednakże abstrahując od ambiwalentnych odczuć, zawsze przechodzi mnie malutki dreszczyk, kiedy po raz pierwszy otwieram jakiegoś Paula (zwłaszcza o jakiejś nietypowej nazwie). „Być może to właśnie ta tabaka zmieni oblicze tabaczanego świata” mówię sam do siebie (czyżbym zaczynał wariować?), „może za chwilę odkryję jakiś rewelacyjny, odkrywczy lub postępowy aromat” - kontynuuję mój monolog. Jakże bolesne bywają rozczarowania. Piszę o tym, gdyż po raz kolejny zawiodłem się na wyrobie Paula Gotarda. Jedyną rzeczą, jaka usprawiedliwia twórców Tangerine jest fakt, iż jak dotąd nikomu nie udało się dobrze odwzorować zapachu mandarynki, choć wielu próbowało.

Pierwszą cechą tej tabaki, na jaką każdy z pewnością zwróci uwagę jest jej niezwykle drobne zmielenie, rzecz rzadko spotykana u Paula. Następna w kolejce jest wilgotność, a raczej jej brak (tu może lekko przesadzam, lecz w porównaniu do większości wyrobów tej firmy Tangerine jest sucha jak wiór). Czyni to z Mandarynki tabakę wyjątkowo ciekawską, lubującą się w zwiedzaniu meandrów naszych nosów. Mnie to akurat nie przeszkadza, lecz z pewnością znajdą się tacy, których te właściwości na wstępie odrzucą.

Na pocieszenie dodam, iż zbyt wiele na tym odrzuceniu nie stracą, bowiem aromat tej tabaki zbyt wiele sobą nie reprezentuje. Pokuszę się nawet o stwierdzenie (być może nad wyrost), że jako takiego aromatu tam prawie nie ma. Czujemy pewien rodzaj delikatnej słodkości, być może muśniętej odrobiną słabiutkiego tytoniu. Obecności mandarynki nie stwierdziłem.

Tangerine to tabaka wyjątkowo nijaka, płaska, bezzapachowa można by rzec. Na rynku jest tyle wspaniałych wyrobów, iż tym z pewnością nie warto zawracać sobie głowy.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- próbowałem z całych sił, lecz poniosłem klęskę
Minusy Tabaki
- brak aromatu
- nijakość
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
e-max.it: your social media marketing partner