redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Agrest mięta Hot

PabloPablo   Lipiec 19, 2012  
 
0.0
 
3.5 (3)
2955   0   2   0   0   0
 

Informacje o tabace

Producent
Paul Gotard

Parametry tabaki

Smak tabaki
agrest, mięta
Waga tabaki
8 g
Opakowanie
szklane

Edycja limitowana 1000 szt.

 

Photos

Recenzje użytkowników

3 reviews

Ocena ogólna 
 
3.5
Ocena smaku 
 
3.3  (3)
Ocena opakowania 
 
4.2  (3)
To write a review please register or
Ocena ogólna 
 
1.3
Ocena smaku 
 
1.0
Ocena opakowania 
 
2.5

Agrest mentol

Właśnie tak powinna nazywać się ta tabaka - Agrest mentol.
Znasz Red Bulla z Poshla? To znasz też Agrest mentol. Tabaka sprawia wrażenie jakby ktoś właśnie przesypał rzeczonego Red bulla do flakonu i trzasnął na domowej drukarce kiepską etykietkę (piksele widać gołym okiem - totalna amatorszczyzna).
Ale wróćmy do tabaki.
Mentol, mentol, mentol, cień agrestu przez jakieś pół sekundy, potem mentol aż do końca. Tytoniu nie wykryto, lubisz smak Virginii w Bernardach? Ta tabaka nie jest dla ciebie. Lubisz jakikolwiek smak poza mentolem? Ta tabaka nie jest dla ciebie.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
Flakon można wykorzystać do lepszych tabak.
Minusy Tabaki
Mentol, mentol. mentol.
Cena nieadekwatna do jakości.
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Ostrzeżenie "powoduje uzależnienie" jest w pełni uzasadnione

Wpatruję się w pustą przestrzeń przeznaczoną na recenzję już od kilku minut i zastanawiam się, jak język giętki ma wyrazić to, co poczuł nos? A głowię się nad tym w towarzystwie trzech buteleczek recenzowanego produktu; jedna jest już pusta, druga w połowie pełna a trzecia... na zapas - tak genialna jest to tabaka!

Zacznijmy jednak od początku - tabakiery. Tytoniowy proszek uwięziony jest w przepięknej szklanej buteleczce. Na przodzie widzimy naklejkę stylizowaną na przypalany papier, a gotycka czcionka w towarzystwie opasłych ksiąg, pióra i kopca tabaki osobiście bardzo mi się podoba. Poza tym ten rodzaj tabakiery jest bardzo funkcjonalny - nic nie przykleja się do ścianek, a szczelność jest nienaganna. Przyczepić się można jedynie do drewnianej nakładki, którą prawdopodobnie trzeba będzie samemu przykleić do plastikowego korka. Minus to niewielki, ponieważ naprawa zajmuje mniej niż minutę, ale tak to już jest, że najmniejsze usterki irytują najbardziej.

Konsystencja tabaki cechuje się nadzwyczajną równowagą. Nie jest to drobny, pylisty kurz, nie też grubo zmielony i wilgotny schmalzler - to coś idealnie po środku. Kolorem przypomina ciemne kakao. Nie zbija się w uciążliwe grudki, ale jest za to bardzo ciasno upakowana i przy pierwszych próbach zażycia konieczne jest poruszenie jej czymś, np. bolcem od niezbędnika fajczarskiego.

Jeśli chodzi o aromat... można zakochać się w tej tabace jak w kobiecie. Znacie to uczucie, gdy w tłumie widzicie tylko ją, zaś myśli w ciągu dnia krążą wyłącznie wokół niej i choć widujecie się codziennie, to ona wciąż odkrywa przed tobą kolejne fascynujące fragmenty siebie? Dokładnie tak jest z tą tabaką. Nie jest to jednak uczucie, które ma szansę przerodzić się w coś trwalszego. Kontakt z wyrobem Paula Gotarda przypomina bardziej wakacyjną miłość - fascynację od pierwszego zażycia, pożądanie, które sprawia, że ta tabaka się nie nudzi (pomimo nader częstych spotkań) i ten moment, gdy każdy musi odjechać w swoją stronę (to znaczy widać puste dno buteleczki). Co ważne, nie da się zażywać tej tabaki od czasu do czasu, bo ona żąda od tabaczarza miłości intensywnej lecz krótkotrwałej i w tym cały urok.
Aromat białego wina, o którym napisał Pastor rzeczywiście jest tym, co czuje się przy pierwszym zażyciu, ale to tylko namiastka tego co oferuje bukiet tej tabaki. Tak to już jest, że gdy mamy do czynienia z produktem wyjątkowym, nie sposób precyzyjnie określić jego aromat. Z całą pewnością jednak świetnie komponuje się tam mięta, która w moim odczuciu jest bardzo dobrze odtworzona (w każdym razie nie jest to Poschlowski menthol). To odświeżające odczucie buduje tło dla czegoś jakby kwaśnego. No właśnie, tylko nie kwaśnego jak cytryna, która wykrzywia twarz, ale bardziej jak kwaśne żelki, które są połączeniem słodyczy i kwasowości. Po jakimś czasie mięta się ulatnia, a na pierwsze tło wybija się owa niezidentyfikowana kwasowość - tak jakbyśmy zjedli samą tę posypkę z żelków. Według mnie aromat to wyborny. Złożony, oryginalny, zachwycający - zasługuje na miejsce w top 3 mojego rankingu. Co więcej, żadna inna próbowana przeze mnie tabaka nie utrzymywała się tak długo w nosie. Nawet po kilku godzinach potrafi krótkim muśnięciem przypomnieć o sobie.

A że to tylko wakacyjna miłość, to zadbał o to nawet sam producent, ponieważ tabaka ta jest wydana w wersji limitowanej, a szkoda... kto wie, w innym przypadku może świętowalibyśmy razem kolejne rocznice?

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- oryginalny i złożony aromat
- świetna baza tytoniowa
- piękna szklana buteleczka
Minusy Tabaki
- korek "zrób to sam"
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.2
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Paul Gotard Limited Edition 2/4

Tabaka bardzo urokliwa, ponętna, a jednocześnie unikat na skalę światową – nie znajdziemy takiego drugiego smaku na rynku! Grzechem śmiertelnym zatem byłoby nie spróbować. Po odkręceniu koreczka, z wnętrza buteleczki, dolatuje do nozdrzy przecudny aromat białego półwytrawnego wina. Bajka! Alkoholowa nuta subtelnie snuje się w gąszczu tytoniowych zakamarków, uwodzi niczym nimfa kąpiąca się, jak ją Pan Bóg stworzył, w przezroczystym, górskim jeziorze, spowitym w porannej, gęstej, mlecznej i dusznej mgle. Nie ukrywam, że ze wszystkich czterech nowych „limitek” Agrest schodzi mi najszybciej. Tytoń jest przedniej jakości, nie za mocny, ale też nie mdły – taki… w sam raz. To jedna z najsłodszych tabak, jakie kiedykolwiek miałem przyjemność próbować. Nie lubię przecukrzonych smaków – z reguły słodycz ma za zadanie zamaskować chemiczny, źle oddany aromat (patrz: plastikowy ulepek Gawith Cola od A. Pöschla) ale w tym przypadku, jakoś zbytnio nie przeszkadza. Pozycja obowiązkowa w menu każdego, szanującego się, tabacznika.
Ps. Wybaczcie, że tak krótko ale ostatnio nie mam czasu nawet podrapać się po głowie.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- unikat,
- dobry smak,
Minusy Tabaki
- może wydawać się odrobinę przesłodzona,
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
e-max.it: your social media marketing partner