redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Cafe Creme Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
3.1 (7)
7478   0   1   0   0   0

Recenzje użytkowników

2 reviews with 4 stars

7 reviews

5 stars
 
(0)
 
(2)
 
(3)
 
(2)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
3.1
 
3.0  (7)
 
3.3  (7)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
2 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 2  
 
Sortowanie 
 
(Updated: Luty 08, 2014)
Ocena ogólna 
 
4.2
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
5.0

O grafomanii słów kilka

Minęło wiele czasu odkąd ostatni raz pisałem recenzję tabaki, nieco zakrzywiając rzeczywistość, hiperbolizując, można powiedzieć, że minęły lata. Czy przez te lata coś się zmieniło? W moim żciu na pewno, zmieniłem swoje postrzeganie niektórych spraw, mam inne priorytety, nie jestem tym samym człowiekiem, którym byłem kupując Jaxons Snuff Coffee Cream. Miałem pisać o tabace, a tymczasem serwuję Wam- czytelnikom swoje grafomańskie wynurzenia. Ano właśnie. Tu muszę powrócić do motywu, który jest stałym elementem tabaczanych recenzji, do motywu czasu. Każdy z nas czytał dziesiątki recenzji, gdzie grafomani (w tym i ja) wypisywali o czasie, czasach, latach, epokach i o niezmienności tabaki. Cóż zrobić, kiedy te myśli są tak trafne, adekwatne. Otóź tak jak od czasu do czasu powracam na niniejszą stronę, tak od czasu do czasu sięgam po niektóre tabaki, część z nich nie jest już produkowana, część pochodzi z zapasów kupionych kilka lat temu. W kultowej już grze komputerowej "Fallout" z 1997 roku narrator czyta zdanie: "wojna, wojna nigdy sie nie zmienia", hasło to stało się w niektórych środowiskach bardzo popularne, stało się elementem naszej kultury, odegrało swoją rolę, być może dlatego iż jest zarazem proste i trafne. Tabaka też kiedyś miała swoje pięć minut i też wywarła ogromną rolę w naszej kulturze, być może nie taką jak niektóre hasła, chociażby "religia to opium dla ludu", "Liberté, égalité, fraternité" czy "non est potestas nisi a Deo", ale mimo wszystko ogromną.

Inne hasło, właściwie powiedzenie "nie przesadza się starych drzew", jedna z interpretacji tego powiedzenia prowadzi nas do myśli, iż zwyczaj pełni w naszym życiu większą rolę niż nam się wydawało. Moim zwyczajem jest zażywanie tabaki, to element połączenia z tym co dawne, lubię od czasu do czasu zasiąść na krześle, zażyć tabaki i czytać, poznawać myśli ludzkie, zastanawiając się co nimi kierowało, z krótkich haseł można wiele wyczytać. Podobnie jest z tabaką, ktoś z zewnątrz mógłby powiedzieć, "kupka tytoniu okraszona nutą kawy, cóż w tym niezwykłego?!", ale my tak nie myślimy, my tabaczarze uwielbiamy poznawać nowe wątki zapachu tabaki, zastanawiamy się cóź to za niezwykłe aromaty składają się na zapach owej kupki tytoniu. na to potrzeba czasu, rozmysłu. Coffee Cream jest już od wielu lat nieprodukowana, co tylko wzmaga ciekawość, podkreśla wyjątkowość, kusi chwilą obcowania. Nie mogę więc zażywać jej stojąc w korku czy w kolejce po gazetę, o nie. To byłaby strata, strata chwili, profanacja, niepowetowana strata obcowania z czymś czego nie można już tak sobie kupić, co nie jest już li tylko kupką tytoniu. Omawiana tabaka nie jest arcydziełem w dziedzinie aromatu, nie wiem czy gdyby była dostępna w każdym kiosku, miała zwyczajną tabakierę, to czy w ogóle zwróciłbym na nią uwagę. Ale nie ma zwyczajnym tabakiery, nie mogę jej już kupić, to czyni ją wyjątkową. Nasze hobby też jest na swój sposób wyjątkowe, ktoś powiedziałby że zakręcone lub zgoła dziwaczne. Być może wycinki naszych recenzji tabak, których już nie ma, staną się kiedyś hasłami :D, kto wie? Przecież nikt nie tworzył danego zdania po to aby stało się w przyszłości hasłem.

Opisywana tabaka była wyjątkowa na długo przed tym nim przestała być produkowana. Metalowo-plastikowa tabakiera, podłużna, mocna, ciut nieszczelna, ale z pewnością efektowna.Do tego prosta nalepka i najważniejsze instrukcja, niewiele jest tabak z instrukcją zażywania, prawda? Tabakiera nie należy do najbardziej funkcjonalnych, ale co z tego? Jestem kolekcjonerem tabakier, a z tak nietypowego okazu jestem dumny.

Aromat jest prosty i zapewne taki miał być. Bardzo trwały, mocny aromat kawy z mlekiem i nieco gryzący, smolisty aromat tytoniu. Tak jakby blender nie mógł się zdecydować czy chce stworzyć tabakę o aromacie czarnej kawy i bezkompromisowego tytoniu, czy mieszankę do osłodzenia sobie życia, aksamitny ulepek. Aromat po kilku minutach przemija, wydawałoby się, że nie został po nim ślad, a jednak ten powraca po kilku godzinach, ten sam, niezmienny, od wielu lat ten sam. Czasem nieco więcej zapachu kurzu, czasem trochę mokrej ziemii, zawsze słodki zapaszek kremu, spienionego mleka, lurowatej kawy.

Konsystencja też nie jest typowa, tak właściwie to nie mogę powiedzieć nic o zmieleniu, bo niby jest drobno zmielona, ale przeważnie zażywamy ją w postaci malutkich kuleczek, granulatu, bo w takiej postaci wytępuje naturalnie w tabakierze. Kolor- ciemny brąz. Zapach? Mokra ziemia, coś słodkiego, wanilia?.

Gdyby ktoś miał szansę zdobyć, to polecam, wszak okazje mają to do siebie, że nie zdarzają się często. Prawda?

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Bardzo nietypowa tabakiera
-Całkiem niezły aromat.
Minusy Tabaki
-Funkcjonalność tabakiery
-W formie kuleczek
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Styczeń 03, 2011)
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Tabakę kupiłem na allegro, tania nie była ale było warto. Ma bardzo przyjemny aromat (nawet trochę przypominający kawę) Dosyć ciemna tabaka, ma tendencję do zbijania się w grudki, które ciężko rozdrobnić. Raczej sucha. Jest mocna i jako jedna z nielicznych potrafi sprawić, że kichnę po zażyciu. Tabakiera bardzo fajna, praktyczna. Otwierana u góry (jak tic tac ;)).

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-
Minusy Tabaki
-
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
2 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 2