redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Elmo's Reserve
Samuel Gawith
by Nitzo     Listopad 30, 2011    
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Gdzie jest pies pogrzebany?

A to tutaj jest pies pogrzebany!

Co to ten pies na etykiecie to ja nawet nie, ale od początku...

Elmo's Reserve jest tabaką jest szeroko rozpowszechnioną w internecie jako "must have" każdego tabacznika z doświadczeniem wykraczającym poza produkty Alojzego Pöschla nabyte w kiosku podczas długiej przerwy w gimnazjum. Nic więc dziwnego że Elmo's znalazł się również na liście wyrobów które muszą znaleźć się w mojej kolekcji. Zamówienie tej tabaki poparte było również wieloma pochlebnymi opiniami na forum. Z perspektywy czasu oczywiście nie żałuje tego kroku a co najwyżej tego że decyzja o zakupie nie zapadła wcześniej. Czym jednak miał być ten słynny Elmo's? Zanim jeszcze poznałem tą tabakę w mojej wyobraźni kreował się jej wizerunek jako ukłon Samuela Gawith'a w stronę bawarskich producentów tabaki i tradycji tabaczanych, może nie miał być to schmalzler ale gruba, ciężka, tłusta tabaka o mocnym aromacie w wydaniu angielskim.

Nie szata zdobi psa?

Elmo's Reserve czyli 25 gram tabaki szczelnie zamknięte w aluminiowej puszce z pomarańczową etykietą z wizerunkiem Spaniela. Skąd ten Spaniel? Angielska rasa psa, angielska rasowa tabaka? Na tym moje skojarzenia się kończą ale jednego nie można odmówić producentom, Spaniel stał się już rozpoznawalną marką na rynku i kultową postacią w tabaczanym świecie.

Szczenięce lata czyli trudne początki.

Po dłuższym siłowaniu się z pierwszym podważaniem wieczka wreszcie słychać charakterystyczny dźwięk zasysanego powietrza do puszki i po paru sekundach w powietrzu czuć wyraźny zapach hmmm... migdały, wszędzie migdały, bardzo wyrazisty zapach rozniósł się po całym pokoju. Zawartość puszki to piękny widok, tytoń średnio zmielony w kierunku grubego, soczysta brązowa barwa z bardzo niewielką ilością jaśniejszych drobinek, bardzo puszysta konsystencja z tendencją do zbijania się w małe grudki. Po przybliżeniu puszki do nosa czuć znowu migdały, jeszcze mocniejsze. Pierwsze zażycie i czuć oczywiście migdały i jakby ziołowy aromat, całość podkreślona jest leciutką wędzonką, czuć paloność i ciężki aromat tytoniu, jest to tytoń raczej słodkawy niż wytrawny bardzo smaczny, nie lubię zbyt dużej słodyczy w tabace ale tutaj stanowi ona niezłą kontrę dla wędzonki. Czuć było lekką ziemistość. Całość wydawała mi się bardzo dobra, tak tylko dobra. Elmo's nie zaszokował mnie niczym, nie wyrwał mnie z butów. I co? I to ma być ten tabaczany Święty Graal?

"Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem"

W moim przypadku Elmo's udowodnił po raz kolejny że nie należy skreślać tabaki po krótkim czasie obcowania z nią. Na początku wydawał mi się co najwyżej gorszą alternatywą dla Vikingów, z czasem Spaniel pokazał pazur, aromaty które czułem na początku uwypukliły się i pokazały swoje piękno w pełnej krasie a jakby tego było mało pokazały się nowe. Bardzo dobry tytoń! Tutaj akurat nic nie uległo zmianie, od pierwszego zażycia wiedziałem z czym mam do czynienia, słodkawy i ciężki a pomimo tego bardzo przyjemny w odbiorze, migdały są oczywiście nadal za to bardziej ułożone i nie tak nachalne jak na początku, obok nich czuje teraz wyraźne orzechowe nuty i za to ogromny plus, dalej nugat, marcepan, pierniki. Skojarzenia z ciastem jak najbardziej na miejscu tym bardziej że wyczuwalne są delikatne zapachy kawy ale nie takiej świeżo zmielonej a raczej zaparzonej latte. Do tego dochodzi mleczna czekolada, bardzo smaczna, taka jaką dostaje się za oddanie krwi ale nie zrozumcie mnie źle, Elmo's nie jest słodkim cukierkowym ulepkiem. Mało? to co wcześniej opisałem jako ziemistość teraz opisałbym jako aromat razowego chleba. Ziołowa nuta jest również wyczuwalna, jest raczej wytrawna, bardzo dzika, Spaniel nie dał się do końca oswoić, nie potrafię jej do końca opisać, podobne odczucia miałem przy Viking Brown, tutaj ten aromat nie jest tak mocny, łatwiejszy w odbiorze dzięki stojącej w opozycji słodkości. W tle dalej tańczy wędzonka, paloność i jakby delikatna śliwka, ale to może już moja wyobraźnia i skojarzenia z bawarskimi wyrobami.

Epilog.

Na koniec warto dodać że Elmo's Reserve jest tabaką bardzo przyjemną, nadaje się świetnie do codziennego, sesyjnego zażywania. Nie zapycha śluzówek, spływanie do gardła nie jest drażniące. Świetnie nada się na tabakę dla niedoświadczonych tabaczników. Dla starszych stażem pozycja obowiązkowa.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-ciężka, mimo to łatwa w odbioże
-bardzo smaczna
-festiwal aromatów
-z czasem coraz lepsza
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or