redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Polar Prise Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.0 (9)
7897   0   1   0   0   1
 

Informacje o tabace

Producent
Bernard Tabak

Parametry tabaki

Smak tabaki
Mentol
Waga tabaki
10 g.
Opakowanie
plastikowe

Bernard Tabak

Recenzje użytkowników

9 reviews

 
(1)
 
(8)
3 stars
 
(0)
2 stars
 
(0)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
4.0
 
4.1  (9)
 
3.8  (9)
To write a review please register or
View all reviews View most helpful
(Updated: Luty 24, 2014)
Ocena ogólna 
 
4.2
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Polar Prise

Polar Prise to jeden z typów tabak, za którym niespecjalnie przepadam. Z jednej strony halbschmalzlery są smaczne, ale z drugiej strony mnie w jakiś sposób irytują. Firma Bernard Tabak nie odwala byle jakiej roboty, używają dobrych składników - to pewnie dlatego ten typ wyrobów jest smaczny. To, dlaczego mnie drażnią to chyba tylko mój gust i preferencje. Można to dostrzec, jeżeli wziąć pod uwagę, że wystawiłem zaledwie (?) 3,5 dla Jubilaums Snuff mimo szeregu piątek, jaki otrzymała przed opublikowaniem mojej recenzji.
Nie lubię tego niezdecydowania: ani to schmalzler, ani jakaś typowa mentolówka. A jeszcze do tego dochodzi kamfora - ta w ww. produkcie tylko mi przeszkadzała, tak jak "pałętający się" aromat "wędzonego" (fermentowanego) tytoniu.

Zanim jednak... Zachowajmy konwencję - tabakierka.
Występują dwa rodzaje opakowania w jakim Polar Prise jest [jeszcze] rozprowadzany, które różnią się trochę etykietką. Pierwszy - nieprodukowany - ma etykietkę z... hm. Jakiś lodowiec za zimną wodą na tle - także zimnego - nieba. Biorąc pod uwagę jak ozdobiono pudełeczko i nazwę powinno być nie chłodno, a wręcz mroźnie - nos powinien niemal drętwieć.
Druga, obecnie wytwarzana, wersja jest z misiem... No nie - nie misiem. Niedźwiedziem polarnym przechadzającym się po śnieżnym wybrzeżu. Tuż za nim jest woda i - domyśleć się można - niebo. Bardzo podobnie, choć odcienie bieli i niebieskiego są weselsze. Napisy także napawają większym optymizmem - możnaby wyczekiwać jakiegoś przytulnego zakątka w tym nieprzyjaznym człowiekowi środowisku.

Jakbym miał osądzać, czy słusznie zmieniono wygląd nalepki, to odpowiedziałbym, że tak. Można się przy tej tabace zmienić w niedźwiadka, takiego małego w jakiejś ciepłej norce wykopanej w śniegu.

Po wysypaniu mamy to, co nie zdziwi nikogo, kto miał styczność z halbschmalzlerem: brązowa, wilgotna i średniego zmielenia lepki proszek. Potrafi się zbijać w grudki, choć przy wygładzeniu go zaokrąglonym narożnikiem plastikowej tabakierki można odnieść wrażenie, że użyliśmy do tego pacy, czy innego budowlanego narzędzia.

Polar Prise ma konsystencję, która jest przyjemna dla nosa.
Tuż po zażyciu czujemy mentol, który zostaje po chwili złagodzony przez kamforę, która ostatecznie zaczyna dominować i pozostaje już do końca.
Rozgrzewa jak futro niedźwiedzia, choć nie ma tu tej słodkości, jaką znalazłem, np. w ["plastikowym"] Kendal Brown od Samuel'a Gawith'a. Może to nie kamfora, a jakiś inny specyfik? Ale słodycz jest - jakaś dziwna, której można posmakować w Zwiefacherze... Prawdopodobnie ta aksamitna słodycz jest wynikiem przygotowywania tytoniu i czegoś jeszcze. Jest trochę mleczna, ale nie śmietankowa - delikatna i towarzyszy nam chwilę. Mniej więcej w tym samym czasie - ale to bywa różnie - w większości znika z nosa i możemy cieszyć się (lub nie) wrażeniem podniesionej w nozdrzach temperatury.
Czasami ta słodycz daje jeszcze o trochę bardziej sobie znać.
Ogólnie rzecz biorąc nie chciałbym regularnie obcować z tą tabaką, bo czasami mam ochotę schłodzić nos tym mentolem, który jest wyczuwalny na początku. Oczywiście to błędne koło, ale można się czasami napędzić i pochłonąć spore ilości w krótkim czasie.
...Jednakże, jeżeli ktoś wrzuci tabakierkę w kąt to może o niej zapomnieć, jeżeli przypadkowo nie natknie się na nią.
Tabaka dość nudna - może męczyć i być mdła, ale od czasu do czasu to znów miła odmiana, gdzie nie ma jakichś zbędnych "ulepszaczy". Tylko... Trzeba właśnie o niej pamiętać.
Reasumując... Po małej dawce mentolu i przyjemnej słodyczy zacznie nas rozgrzewać.

Etykietka może być troszkę myląca, choć w jakiś sposób udało mi się tego misiaka zinterpretować. W poszukiwaniu chłodu lepiej sięgnąć po produkt innego producenta - nie ma co się szczypać. ;)

PS Słyszałem, że to odpowiedź na Gletscher Prise od Poeschl Tabak - jeżeli tak, to zdecydowanie udana.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- rozgrzewa
- miła dla nosa kompozycja
- dobrej jakości składniki
- można ją zażywać bezmyślnie
- obie etykietki mi się podobają
Minusy Tabaki
- można ją zażywać bezmyślnie
- etykietka sugeruje silniejszy mentol
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
3.8
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
3.0

Polarny Bernard

Cztery mentolowe tabaki od Bernarda jakie do tej pory brałem: Amostrinha, Jubileuszowa, Wiesn i recenzowany tutaj Polar.
Porównując trzy ostatnie można odnieść na początku wrażenie, że Bernard jest delikatnie mówiąc sztampowy.
Jednak po dłuższym zażywaniu (Polar jest na wyczerpaniu) znajdujemy subtelne różnice i to dość wyraźne. Oczywiście Wiesn szybko uderza mentolowo-kamforowym piernikiem, Amostrinha to inna wędzona bajka, ale już pomiędzy Jubileuszową i Polarem są mniejsze i bardziej subtelne różnice.
To co łączy te tabaki to podobne doznania mentolowe: śmietankowo-wędzone, lekko słodkawe. W niektórych występuje przechył w stronę wędzonki, w innych z kolei w stronę śmietankowo słodkawych aromatów. Wszystkie też mają podobny, doskonały mentol o takim samym zmieleniu (naprawdę nie widzę tutaj różnic).

Przejdźmy do sedna, czyli Polar Prise.
Tabakierka klasyczna, etykieta bez szału (drugi przypadek po Regensburger Pris).
Proszek ciemnobrązowy, dość drobno zmielony.
Bierzemy do nosa i czuć uderzenie gorąca, czego się nie spodziewałem, chłód przychodzi później. Jeśli chodzi o aromat to czuć tutaj zdecydowany przechył w stronę wędzonki, jednak w tle czuć słodkie aromaty, trochę śmietanki, a nawet amoniaku.
Określił bym mentol jako pieprzowy, stąd to uderzenie gorąca i ogólny pieprzny aromat w nosie.
Na początku byłem rozczarowany, ale w miarę jak tabaka się kończy, coraz bardziej się do niej przekonuje. Nie jest to wg. mnie najwybitniejszy produkt Bernarda, niemniej jest to dobra pozycja, która skrywa w sobie masę różnych aromatów.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- wieloznaczność aromatów
- odświeżająca
Minusy Tabaki
- etykieta
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.1
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
2.5

Mroźna tabaka

Gdy ją zobaczyłem odrazu skojarzyłem ją sobie z Gletscher Prise od Poschl Tabak. Myślałem: 'Czy będzie lepsza?' 'Czy mnie czymś zaskoczy?' Cóż,zobaczmy.

Tabakierka jest niebieska,nawet ładna ale Gletscher miał zdecydowanie lepszą. Tabakierka ma z boku suwak i też jest to według mnie gorsze zastosowanie niż u Poschl'a. Tabakierka w sumie mi się nie podoba.

Konsystencja wilgotna,kolor ciemnobrązowy. Zapach oczywiście mentolowy,w końcu to taka tabaka. Jak narazie szału nie ma. Ciekawe co będzie po spróbowaniu.


Kiedy ją zażyłem od razu poczułem mroźne orzeźwienie. Ma nawet swojego mroźnego kopa. To najlepszy przykład że nie należy oceniać książki po okładce,najważniejsze co jest w środku.


Tabaka nie zawiodła mnie. Jest w sumie ok. Lepsza od Gletscher Prise ale droższa. Wolę zdecydowanie ją. Serdecznie polecam.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Dobra mentolówka
-Orzeźwia
Minusy Tabaki
-Brzydka tabakierka
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.5
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
4.5

Mroźne Odświeżenie .

Kolejna tabaka firmy bernard która zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie . Udało mi się kupić stare i zdecydowanie lepsze opakowanie z niedźwiedziem polarnym:) na naklejce.Obecna naklejka nie podoba mi się . CO do aromatu czuję tu dwa aromaty wspaniały tytoń i dominujący odświeżający i mroźny mentol .Aromat mentolu kojarzy mi się z cukierkami HALLS Ekstra Strong. Tabaka dobrze oczyszcza nos i kichanie gwarantowane. Przy zażyciu nie należy sypać zbyt wiele tabaczki mała ilość w zupełności wystarczy .Przy dużej ilości można zatkać nos. Ogólnie tabakę oceniam pozytywnie i polecam na katar .

Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
3.8
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
3.0

Polar Prise

Ach, Polar Prise budzi we mnie miłe wspomnienie. Dostałem kiedyś od byłego administratora snuffhouse.org, Alexa, miły pakunek, w którego skład wchodziło kilka nieprodukowanych już tabak, m.in. Exlusiv (Poschl) czy Al-Capone Vanilla (J&H Wilson). Oczywiście nie zabrakło też tabak, które nosy tabacznego tabaczarza poznać jeszcze mogę. Wśród nich Polar Prise, tabaka lubianego w Polsce producenta z Bawarii - Bernard Tabak.

Nad Polar Prise można się wiele rozwodzić. Jest to niewątpliwie produkt iście ciekawy, niebanalny i wychodzący nieco poza myśl sztampowych, bernardowskich schmalzlerów, które dla polskich tabaczarzy stały się wręcz symbolem wikwintności i bogactwa aromatów. Takie przychylne przymiotniki z mojej strony, Polar Prise może sobie zawdzięczyć faktowi, że jest to bardzo ciekawa wariacja schmalzlera z tabaką - czyli mówiąc prościej jest to niepowtarzalny i nieporównywalny do żadnego znanego mi produktu halb-schmalzler. Od razu we wstępie przyznam się, że nigdy nie byłem wielkim miłośnikiem ani schmalzlerów, ani też ich "połówkowym" braciom, ze względu na to, że niestety mój nos nie jest stworzony do tego gatunku tabacznego. Ale niech mi duch tabaki świadkiem będzie, że tabak tych nie przekreślam przez tę małą ułomność i sens ich rozumiem i szanuję.

Troszkę nie podoba mi się nowa etykieta dla Polara, jest jakaś taka kiczowata. Niedźwiedź polarny, a w tle arktyczne klimaty (nie wiem czemu, ale tam chyba jest widoczna antena telewizyjna...). Teoretycznie Bernard miał chyba w zamiarze wykrzyczeć z tabakierki "mroźna, lodowata tabaka", ale przekaz nie jest tak mocny jak w przypadku starej etykiety, na którym widniała bezkresna, lodowata pustka. Od razu ciarki przechodzą jak sobie pomyśleć, że jest się w takim miejscu samemu. Misia lepiej było zostawić na paczce z rybami.

Suńmy suwak w dół i zajrzyjmy co w misiu siedzi. A siedzi w nim jasno-brązowy proszek, lekko wilgotny i co mnie troszkę razi, grudkowaty. Jednak ostatni punkt nie jest taki straszny, bo tabaka z łatwością znajduje swoje miejsce w nosie. I tutaj dochodzi do fenomenu, bo Polar Prise ma aromat mentolowo-wędzony. To jest właśnie to o czym wspominałem na początku. Czyżby miś zajadał się mentolowymi cukierkami i doprawił swój żołądek wędzonym śledziem? Któż to wie, ale połączenie bardzo zgrabne i prawdziwy koneser dostrzeże walor takiej niespotykanej kombinacji nawet przy całej bernardowskiej "ciężkości" schmalzlerów i "schmalzleropodobnych". Bernard zaserwował nam miły, arktyczny biwak przy ognisku z brazylijskim tytoniem. Jest tak mrożąca jak sugeruje opakowanie, ale co tam i tak jest chłodno.

Choć miejscami tabaka ta wydaje mi się niepełna, tak jakby nieukończona przez producenta w pełni i tak jest to produkt wart spróbowania, bo rzadko wpadają w ręce takie wyroby.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- wędzonka
Minusy Tabaki
- nie jest tak mroźna jak producent sugeruje
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Zobacz wszystkie recenzje użytkowników
e-max.it: your social media marketing partner